Andrzej Lorbiecki. Stacja pomp w Krojantach

W 1772 r. następuje pierwszy rozbiór Polski, Pomorze przechodzi pod panowanie Królestwa Prus. Miasto Chojnice zostaje przemianowane na Konitz. W tym nowym podziale administracyjnym Konitz staje się stolicą pruskiego powiatu, co podniosło rangę miasta w regionie. Pierwsza wzmianka o poprowadzeniu linii kolejowej przez Konitz, pojawiła się wraz z pierwszymi propozycjami budowy magistrali kolejowej łączącej Berlin i Królewiec. 18 października 1842r. w parlamencie berlińskim przedstawiono memoriał dotyczące dofinansowania z kasy państwowej budowy linii kolejowej łączącej Berlin z Królewcem, wraz z odnogą do Gdańska i połączenia linii z Rosją. Po otwarciu Kolei Wschodniej (1850) w latach 1851-1857 chojniczanie, tak jak i inne miasta starali się uzyskać dostęp do nowej linii kolejowej. Wreszcie w latach1871 – 1873 poprowadzono linię kolejową Schneidmϋhl – Konitz – Dirschau (Piła – Chojnice – Tczew) i wybudowano w Konitz dworzec kolejowy.

Budynek dworca kolejowego za czasów pruskich

W dalszych latach następuje rozbudowa linii kolejowych z Konitz w różnych kierunkach i stacja kolejowa przekształca się w duży węzeł kolejowy. Pojawił się problem zaopatrywania parowozów w wodę. Dotychczas na stacji działała pompa parowa która tłoczyła wodę ze starej wieży ciśnień do żurawi wodnych z których napełniano parowozy. Pojedyncza wieża ciśnień stała się mało wydajna i coraz więcej parowozów oczekiwało w kolejce do napełnienia wodą.

Stara wieża ciśnień w pobliżu parowozowni

W związku z powyższym w latach 1904-1910 wybudowano dwie nowe wieże wodne oraz zdemontowano pompy parowe w starej wieży ciśnień. W ich miejscu urządzono noclegownię dla drużyn parowozowych. Nową wieżę wodną postawioną w pobliżu starej i podłączono do instalacji wodnej stacji. Do pięknej nowej wieży wodnej przy ul. Guter Bahnhofsstraße (dzisiaj ul. Towarowa) podłączono powstające obok niej osiedle mieszkalne.
W tym samym czasie powstaje również nowa stacja pomp, zlokalizowana w pobliżu wsi Krojanty . Usytuowana ona była na dawnych zalewowych terenach po byłych jeziorach. Do budowy stacji zastosowano najnowszą znaną technologię. Sprowadzono najnowsze pompy parowe, które były zasilane kotłem opalanym węglem. Węgiel do zasilania kotła dowożono parowozami z Konitz, który zrzucano ze skarpy specjalnie wybudowanym w tym celu zsypem. Węgiel na dole skarpy ładowano na wóz konny i dowożono go do centralnej kotłowni. Wszystkie nowe wieże wodne na stacji kolejowej Konitz zostają podłączone do nowo powstałej stacji pomp. Stacja pomp zasilana była wodą pobieraną z siedmiu sączków, sprowadzana jak na te czasy nowoczesnymi rurami kamionkowymi do centralnej studni skąd takimi samymi rurami tłoczona była do wież wodnych na stacji kolejowej w Konitz. Królewska Kolej Wschodnia sprawowała nadzór nad stacją do roku 1920, a od tego roku po odzyskaniu niepodległości nadzór przejęły władze polskie. Po 123 latach niewoli, miejscowość Konitz ponownie odzyskała swoje pierwotne brzmienie Chojnice. W mieście z ramienia władz nadzór nad koleją przejął mecenas Kopicki. 1 kwietnia 1920r. administracja kolejowa, została przejęta z rąk mecenasa Kopickiego przez polskie władze kolejowe, jednak Przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe (PKP) zostało powołane dopiero 24 września 1926 roku i to ono przejęło całkowity nadzór. Na siedzibę nowych władz kolejowych w Chojnicach, wyznaczono budynek przy ul. Towarowej nr 2. Przez cały okres międzywojenny kolej rozwijała się, a bliskość granicy państwa spowodowała, że ranga dworca jako węzła komunikacyjnego wzrosła.
1 września 1939 r. wybucha II wojna światowa, jednym z pierwszych zajętych miast stają się ponownie Chojnice, natychmiast przemianowane na Konitz. Podczas działań wojennych stacja pomp w Krojantach zostaje zniszczona. Stan taki dotrwał do 1942 roku, w którym to rozpoczęto kolejną przebudowę stacji.

Tutaj powiązanie ze stacją pomp ma epizod dotyczący polskiego pociągu ewakuacyjnego który wyruszył z Chojnic za niemiecką drezyną. Mianowicie obsadę drugiego parowozu stanowili maszynista Piotr Dolny, palacz Konrad Kreja oraz ładowacze Jan Lipa i Władysław Kulesza. Tego dnia dostarczali oni węgiel do stacji pomp i kiedy powrócili do Chojnic dołączyli do parowozu prowadzonego przez Wiktora Gdańca, podczepili dwa wagony i tak sformowany pociąg ewakuacyjny wyruszył w kierunku Rytla gdzie jeden z parowozów dokonał zniszczenia niemieckiej drezyny. Piotr Dolny przez całą okupację był poszukiwany przez chojnickie gestapo. Prowadząc pociąg z Liebenhoff (Zajączkowo koło Tczewa) do Konitz został ostrzeżony na Nowej Ameryce, przed semaforem, zbiegł i przez cały czas okupacji z podrobionymi papierami i pod przybranym nazwiskiem przetrwał u znajomego gospodarza w Dzimianen (Dziemiany).

W zamian za zniszczoną na skutek działań wojennych stację pomp w Krojantach, okupant zbudował nowe ujecie wody w Funkeremϋhle (Funka) nad jeziorem Łukomie (Charzykowskie). Wodę doprowadzono długim rurociągiem do miasta.
Po zakończeniu działań wojennych na kolejarzy spadł trud odbudowy zniszczonej infrastruktury kolejowej. Stacja pomp w Krojantach została zapomniana. Pozostałości po niemieckich porządkach rozgrabili miejscowi rolnicy, szczególnie kamionkowe rury, które po rozcięciu, idealnie pasowały jako koryta do karmienia gospodarskich zwierząt. Do dzisiaj pozostały tylko ślady fundamentów oraz nasypy dawnych sączków. Pozostała jeszcze bardzo rozbita, zbiorcza studnia.

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.