Andrzej Lorbiecki. Tajemnica zapomnianych figur. Część 2.

Największą była grota „Zbawiciel który krwią się poci” znajdująca się nad kostnicą. Podczas rewitalizacji chciano ją całkowicie rozebrać i bezpowrotnie zniszczyć. Jednak za wstawiennictwem mieszkańców Chojnic, została ocalona. Figury są odlewem gipsowym i znajdują się w bardzo złym stanie technicznym, będą odnowione jeżeli znajdą się na to pieniądze. W 1917 roku w górnym ogrodzie przy ul. Wysokiej ustawiono figurę św. Franciszka. Przed figurą została pochowana s. Adelgund Tumińska która zginęła tragicznie w dniu 15 Lutego 1945 roku, stając w obronie innych sióstr przed agresywnym zachowaniem się żołnierzy radzieckich.

Na wiosnę 1905 roku podczas porządkowania i upiększania ogrodu, na wzgórzu ustawiono drugą figurę „Anioła Stróża z dzieckiem”. Była darem dla zakładu ofiaro- wanym przez pannę Wolszlegier (siostra ks. Antoniego Wolszlegiera). Obie figury różnią się wieloma szczegółami. Na tej z ogrodu Mariańskiego: Anioł ma wyciągnięte lewe ramię wskazujące dziecku kierunek, tak jakby wyznaczał drogę. Głowa anioła jest pochylona w kierunku lewej ręki. Suknia anioła jest zupełnie inaczej ułożona jak ta u anioła przy schodach na wzgórzu. Stopa dziecka jest wysunięta poza postument. Natomiast anioł przy schodkach ma lewe ramię sk-ierowane do przodu a głowa jego zwrócona jest w kierunku dziecka. Ciekawostką jest to, że dwie opisywane wyżej fi- gury „Anioła Stróża z dzieckiem”, wykonane są z piaskowca, podobnie jak inne darowane figury, a w szczególności te stojące w niszach budynków zespołu szpitalnego. Natomiast pozostałe, szczególnie te w grotach są odlewami gipsowy- mi. Wskazuje na to czas ich ustawienia. Te pierwsze były stawiane w okresie prosperity miasta (do roku 1913r.), natomiast gipsowe przypadają na okres trudności gospodarczych (I wojna światowa i wczesny okres międzywojenny).

Do dnia dzisiejszego zachowała się tylko część ogrodu przy ulicy Wysokiej. Odsunięcie sióstr od szpitala oraz upływ czasu spowodował degradację ogrodu. Rozebrano mur usunięto wspaniałą fontannę oraz kamienne groty, które znajdowały się w ogrodzie. Zlikwidowano ul. Klasztorną i wybudowano nowy zjazd dla karetek pogotowia. Także figura „Anioła Stróża z dzieckiem” stojąca nad kostnicą popadła w zapomnienie. Okres II wojny światowej dokonał dalszego jej zniszczenia, a z czasem zarosła krzakami i została zapomniana. Natomiast trudniejszą sprawą do wyjaśnienia jest zaginięcie figury „Anioła Stróża z dzieckiem” z ogrodu leżącego od strony kościołów. Natknąłem się tylko na dwie karty pocztowe (z obiegu 1910r. i 1915r.) które pokazują figurę w ogrodzie. Więc stała tam jeszcze jakiś czas przed ostatnim datowaniem. Zapis z kroniki szpitala mówi, że w listopadzie 1914 roku w celu rozładowania tłoku na oddzia- łach, w ogrodzie szpitalnym przystąpiono do budowy specjalnych baraków dla chorych na tyfus. Jak wskazują stare po- cztówki , figura stała w miejscu postawienia baraków (dzisiaj podjazd na taras dla wózków). Wszystko wskazuje, że to w tym czasie usunięto lub przestawiono figurę „Anioła Stróża z dzieckiem”. Druga data która może wskazywać na usunięcie figury to rok 1937, kiedy to oddano do użytku nową plebanię dla kościoła. W tym czasie nastąpiła likwida- cja ogrodu. W miejscu dawnej pergoli zbudowano nową drogę dojazdową, a wzdłuż prywatnych ogródków postawiono nowy płot. Wykluczam pojawiające się plotki, że figurę usunęli Niemcy podczas porządkowania parku. Zdjęcia pokazujące objęcie szpitala przez niemiecką jednostkę wojskową w 1939 roku, potwierdzają tę tezę gdyż na fotografiach nigdzie nie widać figury.

Brak figury potwierdzają starsi mieszkańcy miasta, gdyż pamiętają oni z przed wojny figurę nad kostnicą lecz o tej w ogrodzie nic nie wiedzą. Do chwili obecnej nie udało mi się ustalić co stało się z figurą i jakie były jej dalsze losy. Obie figury cechuje jedna wspólna cecha. „Anioł Stróż” pokazuje dziecku kierunek. Kiedy przyjrzymy się ukła- dowi ścieżek i uliczek, figury „Aniołów Stróży” wskazują nam kierunek w którym mamy się poruszać wokół szpitala. A więc prócz elementu estetyki, spełniały jeszcze jedną rolę, być może wcale nie zamierzoną, były figurami – drogo- wskazami. Figura w ogrodzie wskazuje kierunek do drogi, która prowadzi do kostnicy i na wzgórze, natomiast figura nad kostnicą wskazuje wyraźnie ul. Klasztorną. Czy miało być tych figur więcej, tego zapewnie już nigdy się nie dowiemy?

przez Jacek

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.