Andrzej Lorbiecki. Trzy cmentarze – trzy tablice. Część 8 – Trzy tablice.

Czas odbudowy kraju i inne bieżące, piętrzące się problemy miasta zaprzątały umysły rządzących i nikt nie zajmował się upamiętnieniem miejsc w których doszło do rozstrzeliwań. Dopiero w 1950 roku wybrano okazałe miejsce na „Ostró- wku” przyjmując za miejsce upamiętniające całą „Dolinę Śmierci” i inne miejsca kaźni. Postawiono tam pierwszy drew- niany krzyż upamiętniając to miejsce. Czas upływał i nadal w miejscach kaźni nic się nie działo, 20 lipca 1959 roku na „Ostrówku” odsłonięto skromny pomnik w formie symbolicznej mogiły, upamiętniającej ok. 2 tys. osób straconych w II wojnie światowej, mieszkańców ziemi chojnickiej. Mieszkańcy miasta często odwiedzali to miejsce składając świeże kwiaty. Pamięć o tych zbrodniach była tak żywa, że przekazywano ją przy każdej nadarzającej się okazji, by wpoić ją młodym ludziom aby pamięć ta nigdy nie została zapomniana, by przetrwała wieki. Sam jako młody człowiek słuchałem tych opowieści z zapartym tchem. Nikt wtedy nie pomyślał o tym by sporządzić szkice, dokładnie opisać miejsca roz- strzeliwań, by dzisiaj dokonać na nowo odkryć tych miejsc i kontynuować pamięć. Wystarczyło jedno pokolenie i zmia- ny strukturalne w kraju, ludzie zajęli się bardziej przyziemnymi sprawami a tamte wydarzenia odeszły w zapomnienie. Dzisiaj po latach kiedy, już tamto pokolenie wymarło, trudno jest ustalić dokładne miejsca kaźni. W obecnych cza- sach nikt nie przekazuje tej wiedzy młodym. Dokładnie pamiętam jak nauczyciele historii oprowadzali całe klasy szkolne po terenie miasta i okolic opowiadając o ciekawych historycznych miejscach. Dzisiaj pozostaje to tylko w sferze marzeń a młodzież coraz mniej zna historię miasta i okolic. Jak powiada Zbigniew Herbert „Naród, który traci
pamięć, traci sumienie” czyżby to sprawdzało się w życiu?

W latach 70 XX wieku w rejonie Ostrówka odbywały się prace archeologiczne prowadzone przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu (wydział archeologii). Jak wynika z wypowiedzi świadków tamtych zdarzeń, dokonano odkopania części szkieletów, które na drewnianych nosiłkach przenoszono do samochodu marki „Robur” i wywo- żono, lecz ile było tych szkieletów i dokąd je wywożono nie można dzisiaj już ustalić. Ponadto podczas prowadzonych rozmów dowiedziałem się od traktorzystów z PGR Igły, że w latach 70 wyorywali ludzkie kości i wskazali mi to miej- sce. Z polecenia brygadzisty kości te zostały zakopane i nie oborywano już nowych nie posianych terenów.

Miejsca w których dokonywano odkryć wskazuje mapka. Odnosi się to do numeracji i tak:
1. Skarpa odległa o 50 m od stosu ciałopalnego, wykopane szczątki
2. Transzeja obronna z 1939r biegnąca w zagajniku na lewo od pomnika, wykopane szczątki
3. Duży wykop za pomnikiem po prawej stronie transzei na skraju zagajnika, wykopane szczątki
4. Miejsce wskazywane przez traktorzystów, na obrzeżu Ostrówka, teren nie ekshumowany

Ponadto taki sam rejon nie zaoranej ziemi (pas szerokości około 50m, długości ok. 150m) znajdował się w miejscu gdzie nastąpiła ucieczka kupca Styp- Rekowskiego rejon majątku Igły, zaorany w latach 80. Według relacji świadków na tym terenie również dokonano częściowej ekshumacji a pozostały teren nie był zaorywany. Dzisiaj po latach trudno jest ustalić dokładne miejsca gdzie biegły rowy obronne (transzeje) we wrześniu 1939r.

Na początku lat 90 z inicjatywy prezesa Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych postawiono okazały metalowy krzyż obłożony rumowiskiem kamieni, wykonany przez jedną z chojnickich firm, który stoi do dzisiaj, a w dniu 1 września 2006r. staraniem Urzędu Miejskiego dotychczasowy stary pomnik zastąpiono okazalszą i estetycznie- jsza formą, zmieniono także inskrypcje na płycie granitowej.

Przyjrzyjmy się wykazom pomordowanych: Jak już wcześniej podawałem publikacja Urzędu Miasta podaje 2272 osoby zamordowane. Zestawienie ogólne nr 4 z publikacji „Chojnice 1939-1945” podaje dane dla powiatu chojnic- kiego:

ogółem zginęło:

mężczyzn 529
w tym Żydów 4

kobiet 47
w tym żydówek 10

dzieci 4
w tym żydowskich 1

przez spalenie 800
w tym:
a) na „Ostrówku” 600
b) w Leśnie 200
Starców i umysłowo
upośledzonych z K.Z.O.S. 247
—————————————
Razem 1629

Zestawienia nr 1, 2 i 3 podają liczbę 581 zamordowanych, odliczając 261 osób które zginęły w obozach koncentracyj- nych, daje to liczbę 320 plus 800 osób spalonych, razem daje to 1120 osób zamordowanych w całym powiecie.

Zestawienie ekshumacyjne powiatowego komitetu wykonawczego podaje:

Pola Daleckiego 11 ofiar
Pola Doksa 3 ofiary
Las Miejski 3 ofiary
Pola Igielskie 107 ofiar
nad Witkami 61 czaszek
————————————-
Razem 185 ekshumowanych w Chojnicach

Trudno dzisiaj doliczyć się ilości ofiar hitlerowskiego terroru zważywszy na to, że wykonane ekshumacje w tamtych ciężkich czasach, nie były do końca przeprowadzone rzetelnie z powodu różnych niedoskonałości i braku materiałów, nie wiemy również ile ofiar leży jeszcze w ziemi.

Podsumowanie Ekshumacja
Witki
218 pacjentów K.Z.O.S 61 czaszek
NN rozstrzelanych brak danych

Ostrówek
600 rozstrzelanych popiołów nie ekshumowano
i spalonych
NN rozstrzelanych brak danych
NN Na obrzeżu Ostrówka nie ekshumowano

Pola Igielskie
500 osób wg Schuelkiego 107 ofiar
______________________________________________
Co najmniej 1318 168

Co roku 1 września na „Ostrówku” odbywa się uroczysta msza święta poświęcona ofiarom terroru na której zbierają się mieszkańcy Chojnic. Z inicjatywy jednego z chojnickich radnych, badaniami nad danymi z „Doliny Śmierci” zajął się Instytut Pamięci Narodowej z Bydgoszczy. W dniu 1 września 2015 roku w „Dolinie Śmierci” odsłonięto nową tablicę na pomniku, ze zmianą dotychczasowego opisu o zamordowaniu około 2000 osób na 500 osób, które zginęły w dolinie oraz prezentowana była wystawa dotycząca mordu w tym miejscu.

Podczas tego spotkania jeden z mieszkańców zapytał prele- genta, a zarazem osobę odpowiedzialną za nowy napis na tablicy pomnika, czy wie gdzie były zabudowania Schuelkiego i co on mógł widzieć z tego miejsca, gdyż jego zeznanie zostało przyjęte za pewniak i określono, że w Chojnickiej „Dolinie Śmierci” zginę- ło 500 osób. Prelegent odpowiedział, że nie wie. Podobnie zachował się na spotkaniu w chojnickiej Wszechnicy, nie umiał odpowiedzieć gdzie znajdują się „Witki” i „Ostrówek”. Argumentem o zmianie napisu na tablicy pamiątkowej było zeznanie Schuelkiego. W związku z powyższym na te badania pada cień niejasności. Co było faktyczną przyczyną zmiany napisu na pamiątkowej tablicy? Jak można badać zdarzenie historyczne nie znając topografii terenu i nie orientując się w nim?

W jaki sposób określa się pole widoczności świadka i na jakiej zasadzie ustala się co świadek mógł zobaczyć? Dlaczego pod uwagę bierze się zeznanie jednego świadka, wykluczając zeznania złożone przed sędzią Sądu Okręgowego innych świadków, którzy prowadzili bezpośrednie rozmowy ze skazanymi na śmierć? Ponad- to brak było konsultacji ze społeczeństwem Chojnic i właściwie bez niczyjej wiedzy w pośpiechu, zmieniono napis na pomniku. Bardzo dziwi brak reakcji ze strony chojnickich historyków, czyżby te sprawy nikogo nie interesowały?

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *