Budżet Unii Europejskiej

Z wielkim niepokojem obserwuję działania naszego Rządu w sprawie nowego budżetu Unii Europejskiej i Funduszu Odbudowy po Covidowskiej pandemii.

Nawet nie chodzi o to, że tylko dwa kraje, czyli Polska i Węgry myślą inaczej niż pozostałych przeszło 20-tu członków. Nawet nie chodzi o to, że w lipcu Pan Premier Mateusz Morawiecki zgodził się na tzw. powiązanie budżetu z praworządnością. Natomiast chodzi o to, że do szczytu unijnych państw pozostało kilka dni, a kompromisu ze strony Polski i Węgier nie widać. Pytany przez naszych przyjaciół z Niemiec, Holandii i Francji o zaistniałą sytuację, trudno znaleźć racjonalne przesłanki i argumenty, aby ją wytłumaczyć. Jest mi szczególnie przykro, ponieważ tak jak zdecydowana większość Polaków, wiem ile zyskaliśmy na członkostwie w Unii Europejskiej. Trzeba pamiętać o tym o czym wielokrotnie mówiłem, że rozwój i obecny kształt Chojnic nie byłby możliwy bez wsparcia środkami z Unii Europejskiej.

Może warto przypomnieć inwestycje, z których wszyscy dzisiaj korzystamy, a wsparte pieniędzmi z unijnych budżetów. Pierwsza, którą mogę wymienić to rewitalizacja obiektów starego szpitala dzięki, którym mamy Wszechnicę Chojnicką, a przede wszystkim uratowaliśmy piękny zabytek. Kolejną, z której korzystamy codziennie to układ drogowy Chojnice-Charzykowy z nowymi skrzyżowaniami, nowym Placem Jagiellońskim, ścieżkami rowerowymi i pełnym oświetleniem. Warto zaznaczyć, że powyższe inwestycje były finansowane ze środków Unii Europejskiej aż w 85% jej kosztów. Kolejną inwestycją, z której jesteśmy bardzo zadowoleni to rewitalizacja Parku 1000-lecia. Następna to przebudowa dawnej drogi 22 w granicach miasta. Wsparcie unijne otrzymał także Port Jachtowy, z którego korzystają dwa kluby i turyści. Następna modernizacja oczyszczalni ścieków, dzięki której chronimy nasze środowisko.

Obecnie ze środków unijnych realizujemy trzy olbrzymie inwestycje: budowa węzła integracyjnego transportowego, program poprawy bilansu wód opadowych oraz rewitalizacja dzielnicy Gdańskiej i Dworcowej. W planach z budżetu, który Polska i Węgry chcą zawetować, mamy budowę tzw. zachodniego obejścia Chojnic, a także wiele nowych dróg, które nazywamy tzw. łącznicami.

Z całą mocą pragnę podkreślić, że miasto Chojnice i nasi partnerzy (inne samorządy) nigdy z własnych środków nie byłyby w stanie zrealizować tych zamierzeń. Można więc zadać proste pytanie: jak wyglądałyby Chojnice bez Unii Europejskiej? Łączna ilość pozyskanych środków to ponad 200 MLN PLN. Oczywiście Unia Europejska to nie tylko pieniądze, ale również wartości i zasady funkcjonowania, które ujęte są w traktatach.

Uważam, że nasz kraj marnuje obecnie swoją szansę bycia jednym z liderów Unii Europejskiej. Zamiast być liderem stawiamy warunki, które akceptują tylko Węgry, a jest ich w Unii Europejskiej tylko 10 milionów. Mam nadzieję, że rządzący nami skłonią się jednak ku temu, żeby budżetu nie wetować. Jeżeli tego nie zrobią to doprowadzą do zahamowania rozwoju naszego kraju, a w konsekwencji również naszego miasta.

Z poważaniem

Arseniusz Finster

Burmistrz Chojnic

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.