Dawnego kina czar. Analogowe jak antyczne

Dawnego kina czar. Analogowe jak antyczne

Taśma filmowa na szpuli terkocze, obraz jest niewyraźny, dźwięk przytłumiony. Ale wyświetlać można. Tyle że teraz nikt tego nie robi, bo wszędzie króluje kino cyfrowe. Jak było kiedyś, można zobaczyć na wystawie w Chojnickim Centrum Kultury.

Nosi tytuł „Dawnego kina czar”, a do jej powstania najbardziej przyczyniły się Danuta Wolińska i Ewa Kerplik. Oprowadza po ekspozycji Zygmunt Cieślik, który w tej instytucji pracuje od lat 70. ubiegłego wieku i od początku zajmował się kinową działką – zamawianiem filmów u dystrybutorów, ich odbiorem nocą z dworca (!), reklamą, a także wyjazdami w teren, bo kiedyś jechało się na wieś z bajkami czy filmami instruktażowymi dla rolników.

Ciężki kaliber
– Skrzynie z kasetami filmowymi potrafiły ważyć z 40 kilogramów – opowiada Zygmunt Cieślik. – Jeden film mieścił się na kilku rolkach, w zależności od tego, jaki był długi. Taśmę zakładało się na projektor, a najpierw sprawdzało, czy wszystko w niej gra, żeby nic się nie zacinało. W kabinie operatorskiej mieliśmy trzy projektory, bo na szpuli zmieściło się może 20 minut, więc chodziło o to, żeby nie było przerw. Bo jak się projekcja rwała, to ludzie tupali i gwizdali. Największe nerwy były, jak nie dojechał zamawiany film i trzeba było wyświetlić coś innego.

  • Ja to się załamałem, gdy poszedłem do kina, jak już byłem dyrektorem – wspomina Radosław Krajewicz. – Obraz lata, dźwięk straszny, fotele się kolebią…Od razu pomyślałem, że tak nie może być, że trzeba powalczyć o cyfrę. No i udało się.

Projektory i taśmy
Dziś nikt z widzów nie wyobraża sobie tak archaicznych warunków wyświetlania filmów jak przed ośmiu laty. Ale z łezką w oku patrzymy na stare projektory (jeden z muzeum, dwa z Szubina i kilka własnych), filmową taśmę, wysłużone fotele (bo też się trochę ich uchowało…). Na ścianach są plakaty sprzed kilkudziesięciu lat, m.in. z tak kultowego filmu, jak „Człowiek z marmuru” Wajdy. A na ekranie można zobaczyć dokument nakręcony przez studentów łódzkiej filmówki o Chojnicach w latach 70. W kadrze m.in. Julian Rydzkowski i Albin Makowski. Jak poprosicie, to może pan operator puści wam też bajkę o Reksiu…
Słowem, bardzo ciekawa wystawa! Będzie czynna do końca marca, a zwiedzanie z przewodnikiem 8, 13-15, 20-22 i 27-29 marca, godziny 15 lub 16, 17 lub 18. Oprowadzanie trwa 40 minut. Zapisy – 52 397 22 15. Liczba miejsc ograniczona. Oczywiście można też wybrać się samemu, ale radzę skorzystać z cicerone!

Tekst i fot. Maria Eichler

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.