Herb Chojnic

Nazwa Chojnice wywodzi się od nazwy charakterystycznego dla okalającej miasto puszczy pospolitego drzewa iglastego – choina, w liczbie mnogiej: chojny. Pisownia miasta na przestrzeni dziejów kształtowała się w następujący sposób: Choinicia, Honitcze, Choynicze, Chonecia, Conicia, Conecium, Konazia, Konnitz, Kunitz, Conic, Konitz. Również z puszczą związany jest herb miasta, gdyż Chojnice pieczętują się wizerunkiem głowy tura ozdobionego kwiatem pomiędzy rogami.

Od początków istnienia miasta herb Chojnic zawiera niezmienione godło. Pochodzące z pierwszej połowy XIV wieku pieczęcie miejskie wyobrażały głowę tura przyozdobioną kwiatami i te elementy herbu przetrwały do dzisiaj, pomimo burzliwych losów i przemian politycznych. Pieczęć większa, o średnicy 60 mm, przedstawiała głowę tura zwróconą wprost, z rozgałęzionymi kwiatami pomiędzy rogami oraz w polu, w otoku zawierała napis: +S’CIVITATIS KONITZE. Odcisk tej pieczęci znajduje się na dokumencie z 1730 roku w archiwum toruńskim, co świadczy, iż była używana co najmniej 400 lat. Pieczęć mniejsza, o średnicy 38 mm, której używano do spraw codziennych, różniła się od pierwszej układem kwiatów i gałązek oraz napisem + SECRETVM CIVITATIS CHONITZ. Obie powstały w XIV wieku.

W następnych stuleciach rysunek głowy tura ulegał nieznacznym przekształceniom, z większą natomiast swobodą podchodzono do elementów zdobniczych. Mianowicie kwiaty w polu przybierały bogatsze formy, zaś między rogami tura wyraźnie ukształtowała się gałązka z różą. W okresie I Rzeczypospolitej na tarczy herbowej znalazły się cztery krzyżyki, symbolizujące miasta powiatu człuchowskiego, których interesy Chojnice reprezentowały w sejmiku generalnym Prus Królewskich. Do połowy XIX wieku nie wiadomo nic o barwach chojnickiego herbu, należy jednak przypuszczać, że obecne zostały przejęte mocą tradycji z dawnych czasów.

Przed II wojną światową władze miasta postanowiły zalegalizować i potwierdzić używany herb i zwróciły się w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które po zasięgnięciu opinii Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego uznało, iż herbem Chojnic jest: „W polu srebrnym czarna głowa tura ze złotymi rogami i złotym pierścieniem w nozdrzach, między rogami czerwona róża na zielonej łodydze, łodyga z dwoma zielonymi listkami” (Monitor Polski nr 130 z 10 czerwca 1937 r.)

Do formy herbu powrócono po odrodzeniu samorządów w 1990 roku. Zaszła bowiem potrzeba ujednolicenia rysunku głowy tura i wyraźnego określenia barw, poprzednio traktowanych zbyt dowolnie. W uchwalonym w 1991 roku Statucie Miasta Rada Miejska przyjęła bez zmian opis herbu według ustalenia z 1937 roku i zatwierdziła kształt graficzny opracowany przez Kazimierza Lemańczyka do powszechnego zastosowania.

Wizytówką miasta jest rynek. To serce starówki, do którego dotrzeć można wąskimi uliczkami. Otaczają ją pozostałości kamiennych murów, po drodze minąć można także średniowieczne baszty. Sam rynek to dość znaczny, otwarty plac. Obok ponad stuletni, neogotycki budynek ratusza. Siedziba władz miasta. Budynek przepełniony jest różnymi, symbolicznymi zdobieniami. Wśród nich sowy, siedzące na balustradzie balkonu. Symbolizować mają mądrość chojniczan. Płaskorzeźba przedstawiająca pszczoły to odniesienie do pracowitości. Jest godło Polski oraz herb Pomorza i symbol miasta – głowa tura. Według jednego z podań, głowa tura umieszczona miała być na tarczy Swarożyca – słowiańskiego bóstwa. Jego posąg miał znajdować się w grodzie, na bazie którego powstało później miasto. Tarcza zaś miała wisieć na jednej z grodzkich bram, później zaś trafiła do herbu miasta.

Na tura natknąć można się w innym miejscu. Chodzi o chodnik przed Bramą Człuchowską gdzie ustawiono instalację artystyczną przedstawiająca tura. Postać tura naturalnej wielkości jest dziełem artysty chojnickiego, Jarosława Urbańskiego. Dzieło stało się głośne za sprawą tworzywa, z którego skorzystał rzeźbiarz. Tur powstał bowiem ze złomowanych części samochodowych. Wprawne oko dostrzeże w nim bez trudu fragmenty belek podłogowych, korpusów skrzyń biegów czy elementów karoserii. Jedynie rogi tura nie pochodzą z recyklingu. Takiego tura można spotkać tylko w Chojnicach. Tur szybko stał się bohaterem wielu pamiątkowych zdjęć z Chojnic.

Tekst i rysunek: Wiesława Gołuńska

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.