Mariusz Janik

Panie Mariuszu kilka słów o sobie….
Uważam, że człowiek może o sobie powiedzieć tyle, ile powiedzą o nim ludzie … Nie jestem tu osobą obcą. Dałem się poznać pod wieloma względami a ludziom pozostawiam ocenę. I tej wersji się trzymam.

Jak zaczęła się Pana artystyczna pasja?
Praktycznie zaczęła się od urodzenia, gdzie dostałem skazę od „Stwórcy”, który postanowił ubarwić moje życie nakazując mi tak tworzyć abym miał wypieki na twarzy. Do dnia dzisiejszego wypieki towarzyszą mi ubarwiając kolorami moje życie. A historia pisze moje dokonania.





Jaki jest Pana główny obszar zainteresowań w Sztuce?
Hym hym … nie mam żadnych granic i to jest moja granica w której się obracam. Zatem przechodząc na punkt… moje życie i to co robię jest dla mnie niepowtarzalną sztuką. W tym co czynię towarzyszy mi pasja z którą od „wieków” zawarłem pakt o miłości. Nawet kiedy zbieram liście na ogrodzie, czy sprzątam po moim psie Leonie, czy maluję obraz, czy też tworzę w szerokim tego słowa znaczeniu, to czynię to z przyjemnością. Tak powstaje szuka.

A gdzie szuka Pan inspiracji ?
Inspiracji nie szukam… ona sama mnie znajduje nawiązując ze mną romans. Nazywam to „tramwajową miłością”. Jadę sobie tramwajem w jakiś kierunek i zakochuje się w jakiejś fajnej jadącej w nim dziewczynie…i trwa to do czasu, kiedy każde z nas odnajduje swój przystanek. Wtedy patrzę… a dzieło jest już skończone. Nic dodać i nic ująć.

Ma Pan własną pracownię?
Tak … zdecydowanie mam.

Często organizuje Pan wystawy swoich prac ?
Staram się.

Gdzie można oglądać obecnie Pana Prace ?
Moja galeria w postaci Instalacji Artystycznej Metaloplastyki przy ulicy Długiej 105 w Charzykowach zaprasza… to raz, a dwa… Wystarczy się ze mną umówić… i „drzwi się otworzą”. Póki co, to zamieszczone do artykułu fotografie pokazują co tam też u mnie można znaleźć, czy czym się zainteresować. Telefon do mnie 791 199 133.

Co Pan uważa za swoje największe osiągniecie w dotychczasowej
pracy artystycznej ?

Moim największym osiągnięciem jest to, że nadal pozostaje artystą i nadal tworzę i nadal Pasja mi towarzyszy.

Jakie ma Pan plany artystyczne na najbliższą przyszłość?
Moje plany na przyszłość .. to nadal zaskakiwać samego siebie, tym, że mogę „latać, fruwać” nie zaznając „przyciągania ziemskiego”.

Jak Pan wypoczywa ? Jak ładuje „akumulatory” ?
Hym hym .. Radość z dobrze wykonanej pracy jest formą ładowania akumulatora i jednocześnie jest idealną formą wypoczynku. Taką mam receptę.

Gdzie się Pan zaopatruje w materiały plastyczne?
Z materiałami plastycznymi, ich zakupem, to jest tak, jak z dobrą gospodynią … z każdej mąki zawsze coś upiecze.

Co chciałby Pan powiedzieć chojniczanom ?
Więcej rozmawiajcie, więcej nawiązujcie kontaktów. Nie ma granicy wieków. Nie bójcie się nowych wyzwań. I nie taki Diabeł straszny jak go malują. I Wszystko co Dobre, jest możliwe i stać się może… A przepis na sukces… to Wystarczy trochę Wiary trochę Koloru i trochę Chęci. Dziękuję za poświęcony czas. Mariusz Janik

Dziękuję za rozmowę.

P.S. Gdybym chciał pokazać państwu wszystkie prace, które wiszą na ścianach w domu Mariusza Janika, to z pewnością ten numer – 40 stron – byłby za mały.

JACEK KLAJNA

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.