Marlena Pawlak „rzeźba skradła moje serce”

Pani Marleno kilka słów o sobie….

Dzień dobry nazywam się Marlena Pawlak i jestem chojniczanką. Ukończyłam SP nr 1, a następnie II Liceum Ogólnokształcące, gdzie kontynuowałam naukę malarstwa u p. Elżbiety Połom. Malarstwo zawsze było moja wielką pasją, a w szkole średniej p. Ela zaraziła mnie miłością do historii sztuki i przygotowała do olimpiady z tej dziedziny. Na olimpiadzie zaszłam bardzo daleko i musiałam wybrać kierunek studiów, który chciałam objąć po wygranej, wybór padł na konserwacje zabytków. Olimpiady nie wygrałam, ale wiedziałam co chcę robić w życiu. Od drugiej klasy LO uczyłam się rysunku u p. Danuty Wolińskiej w CHDK gdzie przygotowywałam się do egzaminów na studia. Ukończyłam studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu w instytucie zabytkoznawstwa i konserwatorstwa. W trakcie studiów pracowałam min. przy konserwacji gotyckich polichromii katedry Bydgoskiej św. Marcina i Mikołaja, gdzie zajmowałam się konserwacją fresków. Po studiach wyjechałam na roczne stypendium do Krajowego Urzędu Konserwacji Zabytków w Schwerinie (Niemcy), tam uczyłam się starych technik rzemieślniczych, wykonywałam badania archeologiczne i zajmowałam się konserwacją zabytków.

Pani zdolności artystyczne są bardziej wrodzone czy wyuczone?

Jest to pasja połączona z talentem odziedziczonym w genach, po rodzicach. Sztuka zawsze mnie odprężała i wyciszała.

Jaki jest Pani główny obszar zainteresowań w sztuce?

Od dziecka rysowałam i malowałam. Lubię podobrazia o dużych formatach, ale to w ostatnim czasie rzeźba skradła moje serce. Rzeźbić zaczęłam dopiero 1,5 roku temu przypadkowo na warsztatach w CHCK. Rozpoczynając przygodę z rzeźbą nie sądziłam, że sprawi mi tak wiele radości obcowanie z nią. Siadając do płótna mam przygotowany szkic tego co chcę przedstawić, natomiast rzeźba jest dla mnie bardzo spontaniczna i zaskakująca. Do końca nie wiem co uda mi się stworzyć, jaki efekt uzyskam po szkliwieniu i najważniejsze czy rzeźba będzie cała po wyjęciu z pieca. I to wszystko jest dla mnie fascynujące .

A gdzie Pani szuka inspiracji?

Inspiruje mnie przede wszystkim człowiek, przedstawiony w pełnej emocji lub geście wynikającym z ułożenia ciała. Maluję postacie w tonacji bieli, szarości i czerni. Natomiast w aktach staram się przedstawiać ciało delikatnie poprzez linie światła i cienia rozchodzące się po ciele. Ludzie często zwracają uwagę na erotykę tych obrazów, pytają kim jest modelka. Tematy do obrazów czerpię również z podróży i kontaktu z naturą. Uwielbiam kolor i pełni on pierwszoplanowa rolę w obrazach przestrzeni miejskiej czy martwej naturze.

Ma Pani swoich idoli w sztuce?

Pierwszą fascynacją w sztuce byli impresjoniści, których obrazy charakteryzują się min. jasnymi i świetlistymi kolorami. Robiłam kopie Vincenta van Gogha, Claude Moneta, Edgara Degasa. Z polskich artystów uwielbiam Jacka Malczewskiego, Władysława Podkowińskiego i Stanisława Wyspiańskiego, który tworzył również niesamowite witraże. Jestem zakochana w obrazach Fridy Kahlo jej kolorach i surrealistycznemu podejściu do sztuki. Ale pasjonuje mnie też rzeźba: prace Salvadora Dali, Henry Moora czy naszego polskiego artysty Xsawerego Dunikowskiego. Czytam bardzo dużo biografii o artystach.

Jakie ma Pani plany na najbliższą przyszłość?

W przyszłym roku odbędzie się moja wystawa w CHCK. W międzyczasie chciała bym wystawić moje prace w miastach partnerskich Chojnic.

Gdzie można oglądać Pani prace?

Moje prace można oglądać na moim profilu na Instagramie Marlena Pawlak m.p1533. Są też prywatne osoby mające moje obrazy w domach.

Ma Pani własną pracownię?

Niestety nie, chociaż o niej marzę. Pracuję w domu, kiedy maluję lub rzeźbię obserwują mnie dzieci, córki Anna i Amelia, które zabierają się do pracy razem ze mną:) Każdy maluje coś swojego, podobnie włączają się do rzeźby. Jest to bardzo fajne bo widzę jak one się rozwijają plastycznie. Sztaluga stoi w salonie, a w moim malowaniu wspiera mnie mąż, który jest pierwszym krytykiem.

A jak Pani wypoczywa/ Jak ładuje ”akumulatory”?

Wypoczywam w naszych okolicach tj. Małych Swornychgaciach i Chojniczkach. Uwielbiam zieleń i przyrodę Borów Tucholskich, czuję że jest to moje miejsce na ziemi. Ale fascynują mnie też podróże wtedy zwiedzam zabytki i muzea.

A gdzie się Pani zaopatruje w materiały plastyczne?

Materiały plastyczne zamawiam w sklepach specjalistycznych dla plastyków, mam też osobę u której zamawiam podobrazia.

Co by chciała Pani powiedzieć chojniczanom?

Nigdy nie sądziłam, że będę rzeźbić i to mnie tak pochłonie. W moim domu każdy ma jakąś pasję, która rozwija. Myślę, że w każdym wieku można znaleźć coś fajnego dla siebie po prostu trzeba być otwartym na świat i ludzi.

Dziękuję za rozmowę.

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.