Michał Szyszka – fotografia

Proszę przedstawić się czytelnikom

Nazywam się Michał Szyszka. Od urodzenia Chojniczanin, z wykształcenia fizjoterapeuta. Pracuję w klinice rehabilitacyjnej w Krojantach oraz prowadzę swój prywatny gabinet. Wolny czas poświęcam na swoje pasje: lotnictwo, modelarstwo (szybowce i samoloty zdalnie sterowane), podróże oraz fotografia.

Michał, kiedy zrozumiałeś, że fotografia jest czymś, co Cię pasjonuje i czemu chcesz się poświęcić?

Fotografia, głównie z lotu ptaka, jako pasja pojawiła się niedawno. Zajmuję się nią od kilku miesięcy. Wszystkiego uczę się sam i staram się to robić jak najlepiej. Zawsze lubiłem spoglądać na świat z innej perspektywy, niedostrzeganej na co dzień. Zdjęcia z lotu ptaka to połączenie dwóch pasji (lotnictwo i fotografia), dzięki czemu mogę dzielić się z innymi swoją wizją otaczających nas krajobrazów w nieco inny sposób.

Czy trudno jest być fotografem? Jak przygotowujesz się do swoich sesji?

Fotografia wbrew pozorom nie jest łatwą sztuką, jeżeli chce się to robić dobrze. Ja sam jestem amatorem i ciągle się uczę. Trzeba umieć znaleźć odpowiedni kadr, kompozycję oraz uchwycić chwile, które potrafią być bardzo ulotne, a to tylko podstawy tej sztuki. Do swoich sesji przygotowuję się różnie: nieraz są bardzo dobrze zaplanowane poprzez obserwacje pogody, terenu, odpowiedniego światła oraz obiektów, które chce uchwycić, a niekiedy są one spontaniczne, ponieważ najlepszych momentów nie da się zaplanować. (tęcza, mgła, fauna, itp.)

Co najczęściej fotografujesz? Jakie są obszary twoich zainteresowań w fotografii?

Najczęściej fotografuję krajobrazy oraz regionalne zabytki. Uwielbiam grę światła, cienia oraz kolory natury. Bardzo mi zależy na promocji naszego regionu bo nie wszyscy wiedzą na jakich pięknych terenach żyjemy. Czasem ciężko dostrzec to, co mamy przed sobą i dlatego się tym dziele.

Co niesamowitego jest w fotografowaniu? Czy to prawda, że wygląd zdjęć nie zależy tylko od aparatu, ale i też od osoby wykonującej zdjęcie?

Niesamowite w fotografii jest to, że można pokazać świat swoimi oczami, inaczej niż spoglądamy na niego każdego dnia. Jest to oderwanie od szarej rzeczywistości i bardzo często skłaniam swoich odbiorców do refleksji. Dla wielu osób moje zdjęcia mają wartość sentymentalną. Bardzo często przypominam im o latach dzieciństwa spędzonych w miejscach, które uwieczniam na fotografii. Zwykłe słowo „dziękuję” jest dla mnie najlepszą zapłatą za poświęcony trud jaki wkładam w swoją pasję. Dobry aparat to nie wszystko. Liczą się przede wszystkim umiejętności, wyczucie oraz oko fotografa. Każdy może zakupić markowy sprzęt, ale nie każdy potrafi zrobić nim dobre zdjęcie.

O jakiej porze roku wychodzą najładniejsze zdjęcia? Dodajesz jakieś filtry do zdjęć?

Na zdjęcia każda pora roku jest dobra, ponieważ zarówno latem jak i zimą to samo miejsce może wyglądać zupełnie inaczej. Trzeba pamiętać o tym aby skupić się na detalach, by odpowiednio wykorzystać panujące warunki pogodowe. Matryce aparatów cyfrowych mają ograniczony zakres możliwej do zarejestrowania dynamiki tonalnej. Oznacza to, że potrafią one uchwycić szczegóły tylko w pewnym określonym zakresie jasności tonów. Przy swoich zdjęciach korzystam głównie z techniki bracketingu. Polega to na wykonaniu sekwencji ujęć tej samej sceny, mających różną ekspozycję. Tak wykonane zdjęcia w obróbce nakładane są na siebie, dzięki czemu można wyciągnąć dużo szczegółów z cieni, a jasne obszary nie są prześwietlone. Bardzo cenie sobie mobilność, która przydaje się w trudno dostępnych miejscach.

Ile sprzętu na ogół zabierasz na sesje?

Na sesje staram się brać jak najmniej sprzętu. Najczęściej jest to mały, poręczny dron – Mavic Air oraz telefon do podglądu obrazu. Dzięki temu zawsze jestem gotowy do pracy, nie ominie mnie żadna chwila, którą mogę uwiecznić, a ze sprzętem praktycznie się nie rozstaje.

Jacy fotografowie mieli na Ciebie największy wpływ? Kto Cię inspiruje?

Nie mam konkretnego lidera, którym się inspiruje. Staram się wnosić do swojej pasji coś od siebie by przede wszystkim mi sprawiało to radość. Nie staram się naśladować innych, ale bardzo często korzystam z porad lepszych od siebie. Inspiracje można znaleźć wszędzie, jeśli tylko ma się na to swoją wizje.

Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Plany? Marzenia?

Nie staram się planować przyszłości. Uważam, że warto żyć chwilą bo nigdy nie wiadomo co nas czeka. Każdy dzień potrafi przynieść coś dobrego, najważniejsze by to dostrzec i docenić. Marzenia oczywiście mam. Wiele bym chciał, ale z takich najbardziej istotnych to:
– szkolenie lotnicze, na które już odkładam pieniądze by móc osobiście podziwiać świat z góry
– podróże, aby zwiedzić kawałek świata i robić tam zdjęcia
– żyć z pasji i zarabiać na tym co się kocha
– i najważniejsze, aby dało się to wszystko połączyć w jeden wspólny cel życiowy

Gdzie można oglądać twoje fotografie?

Wszystkie swoje zdjęcia staram się umieszczać na mojej stronie facebookowej, na którą serdecznie zapraszam – www.facebook.com/flyC0NE – Michał Szyszka Fotografia.

Co chciałbyś powiedzieć Chojniczanom?

W życiu trzeba mieć pasje i marzenia, a dążenie do ich realizacji wprowadza w naszym życiu dużo radości. Życzę każdemu by odnalazł coś dla siebie i spełniał się w tym co kocha. Powodzenia i dużo uśmiechu! Pozdrawiam

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.