Nawałnica – Zdaniem burmistrza

Tragiczna w skutkach nawałnica, nikt z nas nie przezywał takiego kataklizmu. Najtragiczniejsze jest to, że zginęło 5 osób, to skutek którego nie można odwrócić i odbudować, to cierpienie dla rodzin i bliskich. Musimy też zaakceptować, że kataklizm zabrał nam piękną część przyrody, której już nigdy nie zobaczymy w tej formie, w tym kształcie. Wiele osób straciło domy, budynki towarzyszące, wiele domów jest uszkodzonych. Tutaj jednak jest nadzieja, że szybko się odbudujemy, że pomoc finansowa Państwa, Samorządów I Samorządów ościennych da możliwość finansowego pokrycia strat. Odzew „braci  samorządowej” jest olbrzymi. Pomoc dla Brus, Czerska i gminy Chojnice jest dzisiaj mierzona w milionach złotych. Oczywiście straty są dużo większe ale musimy „składać” pieniądze Państwa, własne i to, co otrzymujemy od innych. 

Miasto Chojnice, które też dotknięte jest nawałnicą, oczywiście w znacznie mniejszym stopniu niż sąsiednie samorządy przekazało 150 tys. zł dla Brus, Czerska i gminy Chojnice. 

W naszym mieście bezpośrednio skutki kataklizmu odczuło 55 rodzin. Otrzymały już wsparcie do 6 tys. zł. Wypłaciliśmy ponad 200 tys. zł. Przed nami szacowanie szkód i możliwość uzyskania kolejnych odszkodowań do 20 lub nawet do 200 tys. zł. Takich sytuacji mamy co najmniej 10. ZZO przyjmuje bezpłatnie azbest i gruz w Nowym Dworze. Wspieramy chojnickie rodziny opieką prawną i psychologiczną. W naszym mieście straciliśmy około 2 tys. drzew, w tym 600 dużych. Największe straty są w Lasku Miejskim I na Wzgórzu Ewangelickim a także w Parku 1000-lecia. W budżecie miasta jest około 400 tys zł na usuwanie skutków katastrof i część tej kwoty będziemy wydatkować jeszcze w tym roku. Trwają prace na Wzgórzu Ewangelickim, za kilka dni „wejdziemy” do Lasku Miejskiego, a tam prace potrwają kilka miesięcy. Niestety Lasek straci na swojej atrakcyjności. 

OCENA DZIAŁAŃ 

Już kilka dni po tragedii rozgorzała dyskusja i próby oceny. Jedni oceniali drugich, niestety wszystko „w oparach polityki” i często z nienawistnym nastawieniem. Ja zareagowałem tylko 2 razy. Pierwszy – jak minister Błaszczak wzywał do pracy rzekomo śpiącego Marszałka Mieczysława Struka na konferencji w Chojnicach. Zupełnie nie miał racji, opowiadał bzdury i moim zdaniem powinien przeprosić. Marszałek angażował się w „chwilę po tragedii” udzielił pomocy rzeczowej i finansowej. 

Drugi raz zareagowałem jak zobaczyłem formę protestu PCHS-u na sesji powiatowej. Postulat odwołania starosty posadowiony był w tle, moim zdaniem, idiotycznych haseł, np. „311 głosów, 5 ofiar”, albo „tragiczne konsekwencje nepotyzmu i kolesiostwa”, albo „ilu jeszcze ludzi musi zginąć”. Oskarżono starostę wprost o spowodowanie śmierci osób. To oczywiście absurd, to działanie zupełnie polityczne i nastawione na płytki efekt. Odbieram to jako rozpoczęcie kampanii wyborczej i zastanawiam się czy etyczne jest wykorzystywanie tej tragedii do takich celów. Stanisław Skaja kilkanaście lat temu stracił dwie córki w wypadku samochodowym. On dokładnie wie, jak cierpią rodzice dwóch harcerek z Łodzi. Pani Osowicka, Pan Kaczmarek, Pan Eichenlaub i inni członkowie PCHS-u nie mają o tym zielonego pojęcia. 

Osobną sprawą jest potrzeba oceny działań na różnym szczeblu, również ocena systemu ostrzegania i wiele innych aspektów. Uważam, że prawdziwymi bohaterami zawsze są ludzie, Ci z Lotynia, którzy ratowali harcerzy w Suszku, Ci z Rytla na czele z Panem Sołtysem i wielu, wielu innych, których media nie zauważyły, a tak wiele dobrego zrobili dla innych. Warto też zauważyć wiele osób, które przyjechały nam pomagać często z wielu odległych gmin. To piękny gest solidarności, możemy być dumni. 

W kwestii oceny całego wydarzenia pragnę zwrócić uwagę, że nie zadziałał system centralnego ostrzegania. Przed 15 w piątek wojewoda zawiadamiał o burzy 2 stopnia, a w momencie kiedy szalała burza nad Gnieznem i po 2 godzinach przyszła do nas znacznie silniejsza, nikt nas o tym nie zawiadomił. Nie było „czerwonego paska w telewizorze, nie było ostrzeżeń smsowych, nic się nie działo. Warto zastanowić się nad rolą Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który jest placówką państwową, nad rolą Państwa i centralnego systemu powiadamiania o takich kataklizmach.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *