Nerja – Balkony Europy, plaże, jaskinie i inne atrakcje

Nerja, nazywana Balkonami Europy, to popularne wśród turystów miasteczko na wybrzeżu Costa del Sol.

Nazwę Balkony Europy, taras widokowy zawdzięcza Alfonso XII, królowi Hiszpanii, który w roku 1885 odwiedził Nerje. Kilka tygodni wcześniej doszło tam do poważnego trzęsienia ziemi. Spora część lądu runęła do morza, pozostawiając po sobie wysoki, kamienisty klif. Alfonso stanął na jego krawędzi i patrząc w morze powiedział:

… No i mamy miejsce na Balkony Europy …

Towarzyszący królowi poddani skrzętnie zanotowali jego słowa i każda budowla, jaka stanęła na szczycie klifu, nosiła od tej pory potoczną nazwę Balkony Europy.

Historia miasta Nerja

Gdy sięgniemy daleko wstecz, do czasów gdy Rzym rządził światem, to również Andaluzja nie oparła się jego potędze. Do dziś nietrudno dostrzec w zabytkach Nerji, ślady dawnej, Rzymskiej obecności. Po upadku Rzymu zjawili się Arabowie. Za ich panowania dzisiejsza Nerja nosiła nazwę Narixa, co w języku arabskim oznacza „obfite źródło”. Nazwa nie przypadkowa, gdyż miasto położone jest przy ujściu rzeki Chillar, która zapewnia obfite źródło wody, co w połączeniu z niedalekimi górami Sierra de Tejeda, tworzy niespotykany nigdzie w okolicy, specyficzny mikroklimat. Jest to wyraźnie odczuwalne, zwłaszcza w upalne dni, gdy przyjedzie się z niedalekiej, rozgrzanej jak piec, Malagi.

Muzułmanie panoszyli się po tej części Europy aż do XV wieku. Podobnie jak Rzymianie, Arabowie pozostawili po sobie wiele ciekawych zabytków, także w Nerji. Poza zabytkami po Maurach pozostały ślady w lokalnej kuchni, sztuce, folklorze i oczywiście w legendach. Tych ostatnich można posłuchać w restauracjach i knajpach oraz licznych przedstawieniach teatralnych i muzycznych, wystawianych na ulicach miasta.

Miasto podczas minionych wieków, było świadkiem wielu wojen, bitew i przemocy. Najciężej ucierpiało ono w trakcie Wojny o Półwysep Iberyjski. Wojska Napoleona przetoczyły się wówczas przez Portugalię i niemal całą Hiszpanię. Ostateczne zwycięstwo Hiszpanii zapewnili jej mieszkańcy, którzy chroniąc się w górach i lasach, nękali Francuzów atakami partyzanckimi. Ci w odwecie niszczyli wszystko, w pobliżu czego maszerowali. Niemymi światkami tamtych wydarzeń, są dwie ogromne armaty stojące na obu skrajach tarasu widokowego w Nerji.

Turystyczna Nerja

Trudno jest znaleźć bardziej popularne wśród turystów miejsce na wybrzeżu Costa del Sol, niż Nerja z jej plażami. Oczywiście głównym celem wycieczek i spacerów są słynne Balkony Europy. Jest to rozległy deptak z alejami palm oraz bogatą roślinnością. Gdy my spacerowaliśmy po Nerji, był czerwiec. Ilość kwiatów na ulicach miasta oraz ich słodki i ciężki zapach oszałamiał. Na placu prowadzącym do spadzistego klifu rozstawiają się muzykanci, sprzedawcy pamiątek i lokalni artyści ze swoimi dziełami. Jest kolorowo, wesoło i bardzo przyjemnie.

Punkt widokowy, nad stromą przepaścią, pozwala popatrzeć na lazurowe, ciepłe morze i plaże poniżej. Brzeg leży kilkadziesiąt metrów w dole. Plaże z miastem łączą, zbudowane w kilku miejscach schody prowadzące aż na sam dół.

Plaże w Narji to piaszczyste łachy jasnego piasku rozsiane pomiędzy skałami i dużymi głazami. Dzięki temu zamiast jednej, długiej plaży mamy do dyspozycji dziesiątki niedużych, zacisznych miejsc, dających wytchnienie od słońca oraz innych plażowiczów. Plaże bardziej odległe, przyciągają wielbicieli nagości. Spotkać tu można golasów, chłonących promienie słońca całą powierzchnią ciała. Widok czasem miły, a czasem wręcz przeciwnie. Lepiej o tym pamiętać wypuszczając się na dalszą wycieczkę, wzdłuż plaż Nerji.

Najpopularniejsze plaże, które polecam odwiedzić to: Carabeillo, Torrecilla, leżąca tuż pod Balkonami Europy El Salon i Calahonda. Każda z nich jest czysta i oferuje wszystko to, co plaże oferować powinny. Miasto Nerja, pomimo że liczy sobie jedynie niewiele ponad 20 tysięcy mieszkańców, w okresie letnim zmienia się w typowy, zatłoczony nadmorski kurort. Osobiście unikałbym wizyt w samym szczycie sezonu. Tłumy przelewające się wąskimi uliczkami miasta, upał oraz wywindowane ceny potrafią skutecznie odebrać nam przyjemność z wizyty w tym naprawdę pięknym miejscu.

Zabudowa miasta, to stare kamienice w stylu śródziemnomorskim. Uliczki raczej wąskie, pełne są niewielkich sklepów, kawiarenek i galerii sztuki. Obecnie bardzo popularne są wyroby z korka. Na każdym kroku można kupić wykonane z tego materiału czapki, torebki, portfele, a nawet kurtki.

Trudno odnaleźć tu, tak popularne restauracje sieciowe typu Costa, McDonald czy inne KFC. Niemal cała gastronomia została opanowana przez lokalnych przedsiębiorców i producentów. To bardzo mądry ruch pozwalający na rozwój lokalnego biznesu. Tylko za kawą z Costy trochę tęskno. Gorąco polecam doskonałe, kremowe lody produkowane na miejscu. Dawno nie jadłem nic tak dobrego!

Nie mam dostępu do statystyk, lecz słyszałem w plotkach, że aż 30 % mieszkańców miasta to Anglicy i Niemcy spędzający tu emeryturę. W zasadzie na każdym kroku widzimy restauracje i puby, dla tej części mieszkańców przeznaczone. Wychodzą tu również gazety w języku niemieckim i angielskim, a także działa radio w obu językach. Mam cichą nadzieję, że i ja z czasem dołączę do tej licznej grupy szczęściarzy.

Rozrywka w Nerji

W czasie sezonu na ulicach i placach miasta organizowane są festyny oraz inne imprezy muzyczne i teatralne. Podczas naszego pobytu, miasto opanowały tancerki i tancerze z różnych szkół tańca, pochodzących z całej Hiszpanii. Wyobraźcie sobie rozgrzane słońcem miasto pełne muzyki i tanecznych pląsów. Jeżeli takie atrakcje, to dla Was za wiele, zawsze możecie zejść na plażę i posłuchać szumu fal.

Również puby i restauracje oferują muzykę na żywo, która świetnie komponuje się z filiżanką mocnej, pachnącej kawy.

Na wielbicieli muzeów czeka kilka przyjemności. Museo de Nerja to dość bogaty zbiór eksponatów opowiadających o historii miasta i okolic. Jeżeli interesuje Was archeologia to polecam Museo Arqueológico de Frigiliana.

Jaskinie w Nerji

W mieście znajduje się też niesamowita gratka dla tych, którzy lubią schodzić pod ziemię. Całkiem niedawno, bo w roku 1959 odkryto rozległe jaskinie, nazywane dziś Jaskiniami w Nerji. To wielka przygoda dla grotołazów i wielbicieli geologii.

Wewnątrz jaskiń jest wiele ciekawostek. Kryją też w sobie sporo tajemnic. Po przeszukaniu zakamarków, okazało się, że ludzie, a w zasadzie przodkowie ludzi, odkryli te naturalne podziemia już przed tysiącami lat. Na ścianach odnaleziono wczesne, neandertalskie malowidła oraz sporo ceramiki, broni i innych pozostałości z dawnych czasów.

Na wybrzeżu Costa del Sol nie brakuje miasteczek podobnych do Nerji. Nie brakuje też plaż i innych przyjemności. Jednak miasto Nerja zrobiło na nas bardzo pozytywne wrażenie i z przyjemnością tam wrócimy. Do czego szczerze i Was namawiamy.

Ciekawostki i informacje praktyczne związane z miasteczkiem Nerja

  • Nerja jest fantastycznym miejscem na spacery, zwłaszcza wieczorami, kiedy upał łagodnieje.
  • Po mieście trudno poruszać się samochodem ze względu na wąskie uliczki. W godzinach szczytu miasto wypełnia się autami, które potrafią skutecznie zatkać główne ulice.
  • Najczęściej odwiedzanym miejscem, poza Balkonami Europy, są słynne Jaskinie w Nerji. Można je odwiedzać przez cały rok.
  • W jaskiniach urządzane są liczne imprezy muzyczne i kulturalne. Najświeższe informacje oraz ceny znajdziecie na oficjalnej stronie.
  • Jaskinie w Nerji są długie na ponad 4 kilometry. Część z nich udostępniona jest zwiedzającym.
  • W jaskiniach znajduje się najwyższy stalagmit na świecie. Ma on długość 32 metrów.
  • Nerja jest idealną bazą wypadową do niedalekich atrakcji Costa del Sol. Są to między innymi Malaga, Alhambra, a nawet Gibraltar.
  • Nerja słynie z doskonałej kuchni, polecamy lody, którymi nie mogliśmy się najeść.

Piotr Kiżewski
www.naszeszlaki.pl

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.