Nowe rozdanie na Osiedlach

Zacznę krótko – TRAGEDIA. Na szczęście idzie nowe! Tak można określić ogólnie to, co wydarzyło się w kwietniu na naszych osiedlach. Wybraliśmy nowe zarządy i przewodniczących osiedli. Cieszy mnie, że w wielu z nich nastąpiła zmiana pokoleniowa. Martwi mnie za to bardzo ilość osób, która pojawia się na tych zebraniach.

Przykład – na zebraniu SMO nr 10, gdzie mieszka ok 3,5 tys. mieszkańców w głosowaniu na szefa osiedla wzięło udział 21 osób! To zaledwie 0,6% mieszkańców. A przewodniczący został wybrany 14 głosami. Jeszcze gorzej było na Osiedlu nr 7, gdzie udział w zebraniu wzięło zaledwie 7 osób. Było komicznie, bo zabrakło osób do komisji skrutacyjnej, która te wybory mogłaby przeprowadzić. Na szczęście byli goście… Ale czego się spodziewać organizując wybory w Wielki Czwartek? Wybory te są jak najbardziej ważne, aczkolwiek trudno mówić o właściwej reprezentatywności.

A przecież ich potencjał jest ogromny. Celem, który powinien przyświecać nam wszystkim musi być należyte upodmiotowienie samorządów osiedlowych. Moim zdaniem, w ostatnich latach zrobiono wiele, żeby osiedla były słabe. Wynikiem tego jest niska frekwencja. Jednocześnie tam, gdzie zarządy mocno się angażowały w realizację działań, jakie zostały im określone w statutach, ta frekwencja jest zauważalnie wyższa. Cieszy mnie w tym miejscu, że ilość obecnych mieszkańców na moim osiedlu „Małe Osady- Pawłówko” była najwyższa w całym mieście, a jest to najmniejsze – pod względem ilości mieszkańców – osiedle w Chojnicach.

Odbudowanie wspólnoty osiedlowej to jedno z wyzwań na najbliższe lata dla wszystkich samorządów osiedlowych. Nie będzie pozytywnej zmiany na chojnickich osiedlach bez przekazania im realnych narzędzi do podejmowania decyzji i kształtowania przestrzeni na ich terenie. Zawsze byłem zwolennikiem subsydiarności – dajmy samorządom osiedlowym większą decyzyjność. Po co? Bo to najprostsza droga do zwiększenia aktywności obywatelskiej i budowy rzeczywistej wspólnoty samorządowej. A może tak, pozwolić na udział osób niepełnoletnich w pracach osiedli? Pokazali już nie raz, że mają pomysły, które warto w mieście podejmować. A po drugie – czym skorupka za młodu nasiąknie…

O strajku nauczycieli słów kilka

Nikt chyba bardziej w ostatnim miesiącu nie zaszkodził wizerunkowi i postrzeganiu nauczycieli niż oni sami sobie. Niestety stwierdzam to z przykrością, bo w mojej opinii, pozwolili się wykorzystać w grze politycznej urządzanej przez totalną opozycję w ostatnich latach. Grze, której cel jest jeden – kwestionowanie wyborczego wyniku z 2015 roku, dzięki którym Prawo i Sprawiedliwość, jako pierwsza partia w Polsce po transformacji ustrojowej, uzyskała możliwość samodzielnego rządzenia. Zapominają jednocześnie, że samodzielne rządy oznaczają również pełną odpowiedzialność.

Jesienne wybory zweryfikują jak realizację polityki Prawa i Sprawiedliwości oceniają Polacy. Opozycja przyzwyczajona do wieloletniego tłumaczenia Polakom, że niestety nie udaje się zrealizować programów wyborczych przez konieczność koalicyjnych rządów, teraz patrzy z niedowierzaniem na realizowane obietnice wyborcze Prawa i Sprawiedliwości oraz oczywiste sukcesy krajowej gospodarki. Ciężko dyskutować z faktami, więc pozostaje im „totalny” krzyk.

Cieszę się, że strajk zawieszono. Maturzyści z ulgą podejdą do egzaminów dojrzałości. Dziękuję w tym miejscu tym wszystkim, dzięki którym uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów mogli podejść do egzaminów – księżom, siostrom zakonnym, katechetom, nauczycielom szkoły katolickiej i wszystkim tym, którzy wyrazili swoją gotowość do pracy w komisjach.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.