Smrodek wyborczy

leszek

Smrodek wyborczy

Jeszcze raz o wyborach prezydenckich – wybaczcie 😉 Nie mogę tego zostawić bez komentarza, bo zeszły one do bardzo niskiego poziomu. Owszem, zawsze TVP była bardziej sprzyjająca aktualnie rządzącym. Jednak nigdy nie robiła tego tak bezczelnie i skrajnie po 1989 roku. Takiej nagonki na kontrkandydata władzy nie było. Nawet w czasie ciszy wyborczej telewizja Kurskiego prostacko pokazywała „źle zarządzaną Warszawę”. Najlepiej oddają to stwierdzenia obserwatorów OBWE: „Brak bezstronności w mediach publicznych. (…) Kampanię prowadzoną przez nadawcę publicznego cechowała retoryka homofobiczna, ksenofobiczna i antysemicka” –

Do tego zaangażowanie w kampanię na niespotykaną skalę ministrów i wiceministrów najliczniejszego rządu w historii III RP! Rozwożenie pseudoczeków dla samorządów, niemających prawnego i budżetowego zabezpieczenia (wielokrotnie wręczanych dwa razy). Fundowanie wozów strażackim małym gminom, gdzie będzie najwyższa frekwencja – lep na zwolenników Dudy. [Doceniam OSP i dobrze, że pozyskają nowy sprzęt, ale nie tą drogą!] Premier Morawiecki, aby poprawić frekwencję w drugiej turze pokolenia 60+ (najliczniej głosującego na urzędującego prezydenta) posunął się do oszukańczego ogłoszenia końca pandemii koronawirusa. Seria uderzeń poniżej pasa zdyskwalifikowała tę władzę. Znów posłużę się cytatem z Misji OBWE: „Kampania wyborcza prowadzona przez wysokich urzędników, w tym premiera, dała obecnemu prezydentowi nienależną przewagę”. Żeby była jasność, w kampanii prowadzonej przez sztab Trzaskowskiego też były elementy, które nie budziły mojego entuzjazmu. Jednak skala i waga jest nieporównywalna – tzw. pikuś.

Pochwała dla premiera Morawieckiego.

Walczył razem z Orbanem o nie wiązanie łamania praworządności z wysokością dotacji unijnych. Tym działaniem praktycznie obaj przyznali, że w Polsce i na Węgrzech łamana jest praworządność. Przyznanie się do grzechu, to pierwsze. Czekamy na następne etapy. Swoją drogą teraz unijny pieniądz chętnie władzunia przytula od tej „wyimaginowanej wspólnoty” i nie jest to zagrożeniem dla naszej suwerenności. Nawet chłopaki z Brukseli przygotowały specjalną kasę dla nas aby zrekompensować przyszłe kary za uparte trzymanie się zabójczej dla klimatu energii opartej na węglu.

Rysy na wizytówce Chojnic.

Mamy przepiękny ratusz. Pamiętam jak jego zdjęcie zdobiło ogólnopolski folder omawiający reformę samorządową 1999. Elewację poddano renowacji w kadencji burmistrzowania Andrzeja Gąsiorowskiego. Nadal przyciąga oczy szczególnie przyjezdnych, bo myśmy się przyzwyczaili i rzadko to robimy. Podczas wizyty Trzaskowskiego zauważyłem na historycznym ratuszowym balkonie farbę odchodzącą z okien. Po miesiącu widzę, że „liszaje” na ramach okiennych są jeszcze bardziej znaczące. Coś trzeba z tym zrobić. Swoją drogą zachęcam Was do korzystania ze strony NaprawmyTo.pl, gdzie od roku można zgłaszać usterki i problemy z naszego otoczenia. Ponad rok temu chciałem zachęcić włodarza Chojnic aby przystąpić do tego projektu, a tu wiceburmistrz Kopczyński obwieścił, że wchodzimy w to. Po pierwszych tygodniach ilość zgłoszonych i rozwiązanych spraw była imponująca. W ciągu roku trochę wyhamowała, ale pora wykorzystać to narzędzie do usprawnienia komunikacji między mieszkańcami i naszym samorządem.

Propozycje dla Naszego Miasta.

Ciekawe rozwiązania ma Chodzież, miasto prawie dwudziestotysięczne, nazywane nie bez racji zielonym zakątkiem Wielkopolski. Jedno z nich to strona internetowa chodziez.budzetyjst.pl, gdzie można zapoznać się przejrzystą grafiką obrazującą wydatki i dochody miasta. Kategorie wydatków i źródła dochodów są dosyć ciekawie pokazane. Jest także kalkulator, gdzie możesz wpisać swoje wynagrodzenie i zobaczyć, jaką część twojego podatku miasto wyda miesięcznie na poszczególne zadania. Są też zrealizowane inwestycje.

Inna rzecz warta zaimportowania to aplikacja na smartfony CityAlert Chodzież. Dzięki niej mieszkańcy szybko i łatwo dowiadują się o interesujących ich sprawach, np. o imprezach sportowych i kulturalnych, wywozie śmieci, utrudnieniach komunikacyjnych, remontach, zagrożeniach meteorologicznych.

Obie propozycje należałoby oczywiście zmodyfikować pod kątem Chojnic oraz naszych potrzeb. Wiceburmistrz jest „cyfrowym tubylcą”, więc spokojnie rozpracuje temat.

Leszek Redzimski

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.