Tryb wakacyjny

Tryb wakacyjny

Artykuł do kolejnego numeru Chojniczanina powstawał w nieco innych niż zawsze, okolicznościach. W lipcu nie było sesji Rady Miejskiej a ja tym razem mam okazję pisać dla Państwa z nadmorskiego Chłapowa, gdzie przebywam z moją rodziną pod namiotem. Od kilku lat wracamy w to miejsce i cieszymy się pięknem Bałtyku i polskiej przyrody. To również dobry czas na obserwacje, przemyślenia, analizy i wnioski do realizacji w kolejnych miesiącach. Niemniej po okresie wypoczynku zawsze z nieukrywaną ochotą wracam do domu, do pięknych Chojnic i regionu.

Nasze atuty

Od wielu lat obserwuję jak władze samorządowe powiatu chojnickiego i gmin wchodzących w jego skład podchodzą do promowania atrakcji turystycznych naszego regionu. Obraz wyłaniający się z tej analizy nie zawsze prowadzi do pozytywnych wniosków. Pierwszym przykładem jest spółka Promocja Regionu Chojnickiego, której celem miała być promocja walorów naszego powiatu. Nie wszyscy wiedzą, że mimo idei nie wszystkie samorządy są jej współudziałowcami (brak gmin Brusy i Czersk). To uniemożliwia współtworzenie jednolitego „produktu” turystycznego dla całego powiatu. Kolejna kwestia to odmienna wizja poszczególnych gmin powiatu. Gmina Chojnice zawsze była głównym beneficjentem turystyki w regionie. Charzykowy, Swornegacie, Funka mają swoją markę, dobrze znaną w Polsce. Podobnie z miejscowościami Męcikał, Czernica. Wielokrotnie, poznając nowe osoby, miałem okazję słyszeć, że w młodości mieli okazję bywać na obozach harcerskich bądź koloniach w powiecie chojnickim. Ten sentyment daje Nam dzisiaj realną możliwość zaoferowania kolejnym pokoleniom Polaków, ale również gościom z zagranicy konkretnych „produktów turystycznych”. Mam wrażenie, że jeszcze w zbyt małym stopniu wykorzystujemy atuty turystyczne i krajobrazowe naszego regionu. Moim zdaniem nasz region śmiało może zaoferować rozwiązania dla tzw. „turystyki weekendowej” – idealnej do realizacji przez większą część roku.

Z nadzieją patrzyłem w przyszłość, kiedy przedstawiano projekt modernizacji chojnickich dworców – kolejowego i autobusowego. Kiedy kreślono strategie ich modernizacji naprawdę wierzyłem, że może to przełożyć się na wzrost znaczenia turystyki w regionie, a dalej na nowe miejsca pracy i możliwości rozwoju gospodarczego regionu. Chciałbym w dalszym stopniu patrzeć z optymizmem na trwającą modernizację, ale kiedy widzę kolejne etapy realizacji węzła to mam mieszane uczucia. Przykładem mogą być ścieżki rowerowe. Chcąc wykorzystać potencjał leżący w „Chojnickiej Marszrucie”, aż prosi się by stworzyć jak najlepsze połączenia dworca kolejowego z trasami rowerowymi. A co rozumiem po pojęciem jak najlepsze? Chodzi o drogi rowerowe i ciągi pieszo-rowerowe, które będą spójne, bezpieczne, wygodne i dające możliwość szybkiego przemieszczania się. A co dostajemy? Niespójne i często źle oznaczone, momentami wręcz niebezpieczne i nieatrakcyjne z punktu widzenia rowerzysty (turysty rowerowego) drogi i ciągi komunikacyjne dla rowerów. Niestety tak często się dzieje, kiedy decyzje dotyczące takich projektów podejmowane są zza biurek projektantów, którzy nie jeżdżą rowerami. Łudzę się jednak, że zapowiedziany przez Burmistrza odbiór/przegląd nowych inwestycji drogowych w obrębie dworca pozwoli choć część z tych błędów jeszcze naprawić. Na pocieszenie dodam tylko, że tak często jest w wielu polskich miastach. Wierzę jednak, że przyjdzie kiedyś taki czas… Tak, potwierdzam, jestem idealistą.

Powyborczy kurz…

Na szczęście już opadły emocje związane z wyborami prezydenckimi. Andrzej Duda wygrał w drugiej turze z Rafałem Trzaskowskim, dzięki czemu będzie mógł sprawować urząd Prezydenta RP w kolejnej kadencji. Cieszę się, że mieszkańcy Powiatu Chojnickiego zdecydowanie opowiedzieli się za jego kandydaturą. To już kolejne wybory z rzędu, gdzie ta tendencja się utrzymuje. To cieszy i daje jeszcze lepszą prognozę na przyszłość. Teraz czekają nas kolejne trzy lata bez kampanii wyborczych. Pewnie nie tylko ja liczę, że nadchodzi czas pracy, a nie wyłącznie podsycania emocji politycznych. To musi być dobry czas dla Polski, polskiej gospodarki, która zmagając się z koronawirusem, potrzebuje spokojnych rządów i mądrych decyzji. Tak więc na koniec wszystkim tym, którzy już są po wakacyjnym wypoczynku życzę dobrego powrotu do wykonywanych zajęć, a tym, którzy wybierają się na wakacje życzę spokojnego wypoczynku i naładowania akumulatorów na kolejny rok.

I pamiętajmy, że tegoroczny sierpień to setna rocznica „Cudu nad Wisłą”. Bo jakby dzisiaj wyglądał nasz świat, gdyby Polacy nie powstrzymali pochodu rewolucji komunistycznej? Lepiej nawet nie myśleć.

Bartosz Bluma

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.