Zdaniem opozycji – Wirus w głowie

leszek

Wirus w głowie

Siedzi u każdego z nas, w myślach. Nie da się od niego uciec. Dotknął każdego. Przewartościował nasze życie. Wkradł się do naszych domów i rodzin. Koronawirus.

Wielu nie może pracować, straciło źródło dochodów. Inni pracują w bardzo utrudnionych warunkach. Sytuacja jest dynamiczna i postęp geometryczny rozprzestrzeniania się wirusa spowoduje, a może już spowodował, że mamy go w Chojnicach tylko nie jest zdiagnozowany? Najgorsze przed nami i trzeba się na to przygotować, przede wszystkim mentalnie. Damy mu radę, bo jak nie my to kto?

Brawo chojniczanie!

Dotąd zdecydowana większość z nas zachowywała się racjonalnie. Może niektórzy nieco ulegli nadmiernym zakupom, ale nie przekroczyło to niebezpiecznych granic. Rozsądek, prędzej czy później się włączał i niech tak pozostanie.

Staliśmy się bardziej uważni, nie ryzykujemy, gdy nie trzeba. Nawyk częstszego mycia rąk i kichania w łokieć zapewne pozostanie na stałe. Mamy też więcej czasu dla naszych najbliższych, na wspólne rozmowy, rodzinne zajęcia.

Pięknie rozwija się oddolna inicjatywa „Chojnice pomagają. Szyjemy maseczki”, zainicjowana przez Reginę Malszewską, Justynę Kiedrowską i Tomasza Peplińskiego. Włącza się w nią imponująca liczba mieszkańców naszego powiatu, szyjąca i dostarczająca maseczki do szpitali i osób najbardziej potrzebujących. Szacunek dla Was wszystkich!

Pytania

Czy jednak nasz rząd zrobił wszystko, aby polskie szpitale nie musiały być w takim zakresie wspomagane przez szyjących obywateli i po prostu były lepiej przygotowane do walki z pandemią? Czy prawdą jest, ze nasze służby specjalne informowały już w styczniu Unię Europejską o dużej skali zagrożenia koronawirusem, a polskie władze to zlekceważyły? Czy prezydent naszego kraju musiał narażać wielu ludzi, jeżdżąc po kraju w czasach pandemii (ukryta kampania wyborcza)? Ostatnie, to zapewne pytanie retoryczne, ale dwa wcześniejsze – raczej nie!

Odwrócenie uwagi

Abyśmy nie stawiali sobie takich pytań i nie próbowali na nie odpowiadać, rządzący serwują nam kabaret medialny „wybory 10 maja”. Moim zdaniem,decyzja o przesunięciu już dawno zapadła, tylko celowo opóźnia się jej ogłoszenie. Przecież przy okazji można odwrócić uwagę, choćby od sprawy Banasia i innych, licznych, zarazem bardzo niewygodnych dla PiSu afer. Jeśli się mylę, to jeszcze gorzej, bo alternatywa stawia rządzących w znacznie gorszym świetle. Prezes Kaczyński i jego otoczenie, prą na majowy termin, bo jesienią jego niesamodzielny kandydat Duda mógłby przegrać. Sytuacja gospodarcza po pandemii plus rzeczy schowane pod dywan, spowodują znaczne odejście pisowskiego elektoratu. W innych krajach przesuwają wybory z powodu zagrożenia zdrowia i życia… Który mój scenariusz wolicie?

Koła ratunkowe.

Parlament, na wniosek rządu, uchwala pomoc dla małych przedsiębiorstw. Może jednak warto, oprócz składek na ZUS, umorzyć na kilka miesięcy podatki, wszak najgorsze dla nich dopiero się zacznie. Także nasze władze samorządowe powinny wypracować jakieś formy pomocy mikro przedsiębiorcom, np. czasowe zwolnienie z opłat i podatków lokalnych, czynszu w lokalach komunalnych itp.

My także, gdy zagrożenie minie, będziemy mogli ulżyć ich trudnej sytuacji. W jaki sposób? Ot, choćby częściej niż przed zarazą skorzystać z oferty gastronomicznej czy innych usług. Mam tutaj pewien problem – fryzjerom i tak nie mogę dać zarobić.

Zbliżające się Święta Wielkanocne niech dadzą nam siłę i nadzieję, bo wszyscy tego potrzebujemy!

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.