Zmiany w regulaminie piłki ręcznej. Część działaczy nie jest zadowolona

W końcu nadeszły wyczekiwanie zmiany w PGNiG Superlidze. Władze ligi zaskoczyły wszystkich kibiców piłki ręcznej, dzięki nowym usprawnieniom zdecydowanie łatwiej będzie przebiegać najbliższy sezon. Oczywiście znalazło się także grono niepocieszonych, którzy uważają, że za dużo nowinek nie wpłynie dobrze na poziom rozgrywek.

W tym sezonie o mistrzostwo Polski powalczy czternaście drużyn, które zagrają ze sobą dwa mecze w fazie zasadniczej. Następnie pierwsza ósemka zagra o medale, a pozostałe sześć zespołów będzie walczyć o utrzymanie. Kluby, na które czeka walka o pozostanie w najwyższych rozgrywkach ligowych, zagrają dziesięć meczów. Części osób związanych z ręczną nie podoba się fakt wyzerowania punktów, zebranych w pierwszej rundzie. Niemniej zdaniem władz jest to bardzo dobre rozwiązanie, które sprawi, że liga będzie jeszcze ciekawsza. O tym, który klub zagra w półfinale i finale, zdecydują dwumecze.

 

Wizja spadku do 1. ligi zdecydowanie pozwoli zapanować nad ligą. Drużyny, które wcześniej zajmowały gorsze miejsce, nie miały żadnej obawy, że pożegnają się z Superligą, gdyż pozycję gwarantował im budżet. Teraz ta sytuacja zmieni się na lepsze, zamiast oglądania wielu spotkań o nic, kibice będą mogli pójść na mecz, w którym stawką będzie przyszłość klubu, tym bardziej, że zawsze może pojawić się najnowszy legalny polski firmy, które wesprze jaką inną drużynę niższej ligi. Z podobnego rozwiązania z bardzo dobrym skutkiem korzystają siatkarze, którzy w PlusLidze muszą zawsze grać na sto procent. Jednak ta zmiana w regulaminie nie zawsze oznacza, że czternasty zespół w następnym sezonie nie zagra w Superlidze. Wszystko będzie rozstrzygać się indywidualnie, w zależności, który pierwszoligowiec uzyska awans do wyższej ligi. Jeśli nie spełni wymagań licencyjnych, to nawet najbardziej widowiskowa wygrana nie sprawi, że znajdzie się dla niego miejsce.

Niektórzy obawiają się, że forma zerowania punktów po fazie zasadniczej zwiększy możliwość kombinowania, zwłaszcza przy podpisywaniu w czasie sezonu umowy z nowymi graczami, którzy pomogą w osiągnięciu zwycięstwa. Pojawia się także wiele innych kuriozalnych argumentów, co pokazuje, że część władz wolałaby kisić się przez lata w hermetycznie zamkniętej lidze, z której nikt nie spada i nie ma żadnych nowinek, mogących podnieść nie tylko poziom wizerunkowy rozgrywek, ale także pozytywnie wpłynąć na poszczególnych zawodników.

Nadal obowiązywać będzie dotychczasowy system przyznawania punktów (zwycięstwo 3 punkty, porażka 0, wygrana po rzutach karnych 2 punkty, a pokonany otrzyma jeden).

Zdecydowanie są to zmiany na lepsze, które poprawią poziom polskiej ligi. Dzięki temu przede wszystkim zminimalizuje się ilość spotkań o tzw. pietruszkę. Ponadto inne kluby z niższych lig będą mieć motywację do polepszania swojej gry, gdyż będą mieć świadomość, że mogą awansować do Superligi. W większości po stronie przeciwnej stoją działacze klubów, które w ubiegłym roku nie osiągnęły zadowalającego wyniku. Teraz nie wystarczy mieć dobrych sponsorów, dużą halę, ale przede wszystkim umiejętności.

Pierwszy mecz nowego sezonu zostanie rozegrany 31 sierpnia.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.