Nasza Pani z Dwójki

Często bywa tak, że dopiero po latach docenia się to, że miało się szansę spotkania z jakimś człowiekiem. Nauczyciele nie są wyjątkiem. Zwykle bardzo się ich kocha albo równie mocno nie cierpi. Jadwiga Polasik zapisała się bardzo dobrze w pamięci swoich uczniów z podstawówki.

Pani Jadwiga była polonistką w Szkole Podstawowej nr 2, później dyrektorką tej szkoły. Jej wychowankami byli w latach 70. m.in. uczniowie z kl. VIII a. Ze smutkiem przyjęli wiadomość o jej śmierci. Ich wychowawczyni zmarła 2 stycznia, mając 85 lat. Pogrzeb odbył się 8 stycznia w Chojnicach. Odejście dawnej nauczycielki nie tylko poruszyło, ale także przywołało wspomnienia.

  • Trochę się jej baliśmy – nie ukrywa Ewa. – Była bardzo wymagająca i skrupulatna. Ale świetna polonistka. Nikt z nas do tej pory nie ma problemów ani z ortografią, ani z gramatyką.

Kaligrafia i dobre zachowanie
Edyta dodaje, że dzięki pani Polasik nauczyła się pięknie pisać, dziś kaligrafia jest w odwrocie, kiedyś literki się ćwiczyło do bólu, aż cieszyły oczy.
Polonistka wzbudzała szacunek, była dla swoich uczniów wzorem nauczyciela. Tak, była na dystans, nie bratała się z podopiecznymi, ale jednocześnie trudno byłoby zarzucić jej wyniosłość, było to raczej zakreślenie granic. Naukę traktowała poważnie, raczej nie żartowała, wyrabiała za to poczucie obowiązku. – Myśmy były zwariowane – śmieje się Ewa. – Ale jak się patrzy z perspektywy, to pani Polasik dała nam fundament pod to, jakie jesteśmy teraz. Miała podejście do nas, pokazywała, jak trzeba się w życiu zachowywać.
Marlena jest wdzięczna za rozbudzenie miłości do czytania. – Ja w ósmej klasie zaliczyłam całą „Komedię ludzką” Balzaka – podkreśla. – Byłam zapisana do trzech bibliotek, wszędzie wypożyczałam książki. Nigdy w życiu tyle nie przeczytałam, co wtedy… Ale książki pochłaniam do dziś.
Jola pamięta, że była przyjazna wobec młodych, że można było do niej przyjść z każdą sprawą, każdego wysłuchała. – Czuliśmy się przy niej bezpiecznie – dodaje.

Fot. Uczennice wspominają swoją polonistkę Jadwigę Polasik (stoi z prawej)

Zostały zdjęcia
Także w pamięci rodziców polonistka z SP nr 2 zapisała się pozytywnie. – Przygotowana perfekcyjnie na wywiadówkach – mówi jedna z mam. – Wszystkiego można się było dowiedzieć. Przy tym ładnie ubrana i ładnie uczesana. Robiła dobre wrażenie.
Teraz zostały tylko zdjęcia z tamtych czasów i okruchy wspomnień. No i to, co najważniejsze, jakaś część osobowości ukształtowana przez polonistkę i wychowawczynię sprzed lat.

Spisała Maria Eichler

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.