Aleksandra Stasińska – Położna na medal!!!

Jest Pani nowoczesną, dynamiczną i aktywną mieszkanką Chojnic. Jak Pani postrzega nasze miasto?

– Jak mój rodzinny dom. Mieszkam tu od urodzenia i wszystkie wydarzenia w moim życiu związane były z Chojnicami. Miasto bardzo się zmieniło, stając się ważnym ośrodkiem społeczno-gospodarczym i kulturalnym powiatu chojnickiego i centrum komunikacyjnym województwa pomorskiego. Chlubimy się czystym środowiskiem, coraz piękniejszymi ulicami z odrestaurowanym centrum, obiektami kultury i rekreacji sportowej. Jest co zaprezentować turystom, dodając jeszcze do tego gospodarnych mieszkańców.

Jest Pani położną, pracującą od wielu lat w miejskim szpitalu, witała Pani jako pierwsza nowo narodzonych chojniczan. Jak powinny rozwijać się Chojnice, by tym najmłodszym żyło się tu wygodnie?

– To prawda. Osobiście przyjęłam około tysiąca obywateli powiatu Chojnickiego. Chciałabym, by mogli żyć w dobrze zorganizowanym mieście, które potrafi wykorzystać swoje walory, by tworzyć dobre warunki do nauki, rozwoju zainteresowań, a później – ciekawej pracy w lokalnym środowisku. Postawienie na małe i średnie firmy usługowo-handlowe, turystyczne, przetwórcze, oparcie gospodarki o bogactwo Borów Tucholskich, to byłaby dobra perspektywa. Te najpilniejsze potrzeby diagnozowałby samorząd, a większe inwestycje wspierały fundusze Unii Europejskiej.

Chyba będzie miała Pani szansę, by to realizować… Przyjęła Pani zaproszenie Komitetu Wyborczego Arseniusza Finstera, by startować niebawem na radną RM Chojnic w wyborach uzupełniających…

– Tak, zgodziłam się być kandydatką komitetu burmistrza Finstera. Wiem, jakie są obowiązki radnej, gdyż sprawowałam taki mandat w powiecie chojnickim w latach 2002–2006 i 2010 – 2014, pełniąc funkcje Przewodniczącej Komisji Edukacji i wiceprzewodniczącej Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych, członkiem zarządu Samorządu Mieszkańców nr 3 osiedla Słoneczne– Leśne. Jeśli tylko uzyskam poparcie w wyborach, to dam radę.

Skromnie powiedziane. Nie jest Pani zwykłą położną, ale „Położną na medal”!

– To tytuł, jaki zdobyłam w 2016 roku, dotąd najcenniejszy wśród wielu innych zawodowych trofeów, gdyż plebiscyt trwał 9 miesięcy (!), głosowanie odbywało się przez internet (z każdego adresu IP mógł być tylko jeden głos), a startowało w Polsce ponad 400 osób, w tym z województwa pomorskiego 32.

To jest satysfakcja! A jaka cecha charakteru Panią wyróżnia?

– Myślę, że jest to konsekwencja, w tym także dotrzymywanie słowa. Odnosi się to zarówno do wymogów wobec siebie, jak i do działalności społecznej. Postawiłam sobie wysoko poprzeczkę w zdobywaniu i doskonaleniu kwalifikacji, zaczynałam od salowej na oddziale ginekologicznym w 1985 roku… Po Medycznym Studium Zawodowym zdobyłam licencjat edukacji zdrowotnej, magisterium pedagogiki społecznej, ukończyłam studia podyplomowe z zakresu zarządzania ZOZ oraz zarządzania finansami w służbie zdrowia, licencjat położnictwa, a obecnie robię specjalizację z zakresu pielęgniarstwa położniczo-ginekologicznego.

pogratulować…

– …a w działalności na rzecz innych, to trudno by tak prosto wymieniać. Nigdy nikogo, kto potrzebował pomocy nie zostawiłam bez wsparcia, stanę na głowie i doprowadzę do celu! Tak konkretniej, to jestem honorowym dawcą krwi (ponad 10 litrów na koncie), zarejestrowanym dawcą szpiku, od 10 lat uczestniczę społecznie w białych tygodniach w szkołach średnich i przeprowadzam pogadanki z zakresu zachowań prozdrowotnych, antykoncepcji, profilaktyki raka piersi i szyjki macicy dla mieszkanek osiedla, wspierałam finansowo sztandary fundowane dla straży pożarnej i TPD, opodatkowałam się na budowę hospicjum, pomagałam samotnym matkom i rodzinom wielodzietnym, współorganizowałam osiedlowe spotkania wigilijne dla osób samotnych, występy chóru Magnificat, itp.

Na Pani facebookowym profilu znajdujemy piękne zdjęcia z licznych podróży, ogrodowych kwiatów i fotogenicznego psa…

– Podróże to pasja odziedziczona po Mamie, która wiele lat prowadziła biuro turystyczne w Chojnicach. Odwiedziłam kraje atrakcyjne dla turystów, ale gdzie ludzie borykają się z biedą i zacofaniem. Odwiedziłam też cywilizacyjnie dobrze rozwinięte. Dobrze wiem, jaka powinna być Polska i Chojnice moich marzeń – z łatwym dostępem dzieci do edukacji, opieki medycznej, nowoczesnej komunikacji, równouprawnieniem kobiet… Jeśli uzyskam mandat radnej – chciałabym pracować na rzecz „Programu wsparcia prokreacji dla mieszkańców Chojnic z uwzględnieniem finansowania profilaktyki i procedur medycznych w tym zapłodnienia pozaustrojowego in vitro” oraz zająć się zagadnieniem naprotechnologii. Ponadto wykorzystać świetlicę osiedlową i tam np. prowadzić zajęcia dla małych i dużych mieszkańców miasta z zakresu pierwszej pomocy przed medycznej.

A kwiaty w przydomowym ogrodzie są otaczane wyjątkową troską moją i Mamy, jako najbliższe otoczenie dla odpoczynku i chyba też upiększenie naszej ulicy – Orzechowej. Pies, to Śnieżynka, zabrana 9 lat temu ze schroniska „Przytulisko” w Chojnicach, u nas znalazła szczęśliwy dom.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *