Andrzej Lorbiecki. Chojnickie młyny.

Młyny na tutejszym terenie pojawiają się za czasów panowania Krzyżaków. W 1348r. folusz nad jez. Łukomie (jez.Charzykowskie) nadaje komtur człuchowski Jan von Barkenfelde. Następnie w 1360r. wiel- ki mistrz Zakonu Winrych von Kniprode, nadaje miastu Chojnice na wieczną własność dwa młyny wodne (jeden położony przy mieście a drugi w majątku rycerskim Dolina)(Dunkenzagen).

Młyn położony przy mieście (przy Urzędzie Skarbowym) przetrwał 508 lat. Zlikwidowany został w 1868r. Ostatnim właścicielem młyna był Wojciech Redes. Resztki młyńskich zabudowań rozebrano w 1930r. Pierwszym młynem uprawniającym do handlu zbożem na wielką skalę był nadany przez komtura człuchowskiego Konrada von Wallenrode, w 1380 roku, młyn w Wolności (Buschmule). Spłonął on w 1463r. Oprócz młynów wodnych do mielenia zbóż stawiano wiatraki. Przed rokiem 1772 w okolicy Chojnic stało 60 wiatraków. Siedem z nich stało na przedmieściu gdańskim przy drodze do Pawłowa, trzy na przedmieściu człuchowskim oraz trzy przy drodze do Igieł. Ciekawostką jest to, że wiatrak stał w centrum miasta, (Rynek nr. 5 dzisiejsze biuro podróży) tak jak wskazuje akt no- tarialny; czyli pomiędzy kościołem jezuickim, a ogrodem aptekarza Ewerbecka.

W 1864 roku na terenie powiatu było 38 młynów wodnych oraz 17 młynów – wiatraków, które w okresie najlepszej koniunktury w 1929r. przerabiały 19 tys. ton zboża. Do 1939r.w Chojnicach ocalał tylko jeden wiatrak. Stał on na linii ulic: Aleje Brzozowe – 14 Lutego. Spłonął 1 września, trafiony niemieckimi pociskami. Jego właściciel, Beniamin Stolc, zamieszkały przy ul. Prochowej nr.20 zmarł z rozpaczy na zawał serca.

Najstarszy młyn parowy był własnością Juliusza Klotza, powstał w 1885 roku, mieścił się przy ul. Dworcowej nr.28-32 (dzisiaj Piłsudskiego nr. 28-30 ). W roku 1897 zatrudniał 15 pracowników. Jak podaje książka adresowa z roku 1906 – 07, w Chojnicach były jeszcze dwa młyny: Młyn elektryczny Hermana Schneidera mieszczący się przy ul. Schonfelder- strasse nr.14 (dawniej ul. Szynfeldzka dzisiaj ul.14 Lutego) oraz wyżej wspomniany młyn – wiatrak Beniamina Stolca.

Po odzyskaniu niepodległości do młynów Klotza i Stolca dołączyli: w 1931 roku Stanisława Latzkie z „Młynem Piastowskim” przy Placu Piastowskim nr.14 oraz w 1933r. Józef Dulek mający swój młyn przy ul. Towarowej nr.15-17.

Podczas okupacji do młyna przybył Willi Fiszer z Przechlewa. Zarekwirował on maszyny młyńskie będące własnością rodziny Latzkie. Zdeponowane zostały również pomieszczenia młyna. Właściciel ze względu na brak opieki lekarskiej i postępujący paraliż, zmarł w 1941 roku. Rodzina już młyna nie odzyskała.

Podobny los spotkał również Józefa Dulka i jego młyn. Niemcy zarekwirowali maszyny i budynki. Wprowadzili własnego zarządcę. Właściciel młyna ukrywał się w Warszawie ( u rodziny ). Po powrocie, własność w postaci młyna i tartaku już do niego nie wróciła. W 1945 roku nastąpiła nacjonalizacja przemysłu i młyn J. Klotza upaństwowiono. W takiej formie funkcjonował on do roku 2006.

W latach późniejszych majątek Państwowych Zakładów Zbożowych w Chojnicach wystawiono na sprzedaż.

Warto nadmienić, że z tego rejonu, gdzie dziś stoi młyn, w dniu 18. IX. 1454 roku, król Kazimierz Jagiellończyk obserwował bitwę toczoną z Zakonem Krzyżackim. Na próżno usiłował on zatrzymać spanikowane oddziały, by stawić dalszy opór. Został w końcu siłą uprowadzony z placu boju przez własnych rycerzy – unikając niewoli.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Jedna odpowiedź do “Andrzej Lorbiecki. Chojnickie młyny.”

  1. giermek napisał(a):

    Pamiętam, że ś.p.. Pan Rydzkowski niezmiennie wskazywał miejsce dowodzenia króla na plac obok Jednoralskiego i dawnych Rybek ale to przecież tuż niedaleko młyna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *