Andrzej Lorbiecki. Schrony bojowe pozycji osłonowej Rytel

W 1939 roku oprócz podwójnej linii okopów i zasieków z drutu kolczastego z potykaczami, wykonanych w newralgicznych punktach obrony, wyrąbano przesieki w lasach, umożliwiające prowadzenie ognia z broni maszynowej. Całość uzupełniono polami minowymi, przeszkodami przeciwpancernymi. Na stanowiska ciężkich karabinów maszynowych przygotowano schrony drewniane, przykryte ziemią. Wytrzymywały one trafienie pocisku kalibru 75mm. Na drogach ustawiono ruchome zapory przeciwczołgowe z szyn lub bali drewnianych. Przed całym odcinkiem obrony Zgrupowania Chojnice, bezpośrednio sąsiadującym z pozycją Rytel, wykonano rów przeciwpancerny o szerokości 2,5m i głębokości 3m. W pasie działania Zgrupowania „Chojnice” rozbudowana była pozycja osłaniania „Rytel”, której budowa rozpoczęła się w dniu 8 sierpnia 1939 r. Stanowiła ona całość z samodzielnym ośrodkiem oporu „Chojnice”.

W rejonie Rytla, w lasach wyrąbano przesieki dla prowadzenia ostrzału z broni maszynowej, a na południe od tej miejscowości przystąpiono do budowy dwóch tam na Brdzie. W tym rejonie pracował szwadron pionierów Pomorskiej BK., kompania saperów „Hoszcza” oraz zwoływane na zbiórki żołnierskie bataliony Obrony Narodowej „Czersk” i „Tuchola”. Ten odcinek obsadził 81 batalion ON „Tuchola”. Budowy omawianych umocnień nie zakończono przed rozpoczęciem działań wojennych, również nie została ukończona budowa tam na Brdzie.

W pasie obrony Obrowo-Drożdzienica wybudowano 6 schronów żelbetonowych, usytuowanych wzdłuż rzeki Wytrych. Dwa z nich (skrajne) to schrony do prowadzenia ognia dwustronnego, w systemie tradytorowym. Pozostałe cztery to schrony do prowadzenia ognia jednostronnego, również w systemie tradytorowym. Prace nad powstaniem schronów bojowych rozpoczęto latem 1939r. Początkowo wykonywała je kompania saperów KOP (Korpus Ochrony Pogranicza) „Hoszcza”, pluton saperów Pomorskiej Brygady Kawalerii, a następnie żołnierze 35 pułku piechoty z 9 Dywizji Piechoty oraz batalion Obrony Narodowej Czersk. Do prac włączono również pracowników Straży Granicznej oraz miejscową ludność.

Na odcinku Polskiej granicy z Niemcami, którego broniła Armia Pomorze, przygotowania do obrony postępowały w rozmaitym tempie. Na wszystko brakowało pieniędzy, nikt też nie był w stanie przewidzieć, jakie będą działania ze strony nieprzyjaciela. Obronę więc zaplanowano tradycyjnie, w postaci linii ciągłej. Na północy stanowiły ją proste okopy. Na południu, czyli na kierunku obrony Bydgoszczy, powstał sznur umocnień ziemno-drewnianych. Szczególną dumą Armii Pomorze był zaś fragment środkowego odcinka: pas zaporowy nad lokalnym strumieniem Wytrych. Rzeczka biegnie w obniżeniu między łąkami i podmokłymi lasami. Tam, gdzie nie ma grząskich łąk, wyrastają kopce stromych, zadrzewionych wzniesień. Ten teren spowolnić musiał marsz każdej kolumny wojsk. Przeprawiający się przez strumień żołnierze wroga wpadać mieli w krzyżowy ogień polskich obrońców, szczególnie zabójczy z zamaskowanych w terenie betonowych bunkrów.

Pozycja 35 pułku piechoty z 9 DP dowodzonego przez płk Jana Maliszewskiego, biegła otwartym polem od Pamiętowa do Drożdżenicy. Dalej obronę oparto na zabagnionym strumieniu Wytrych, prowadząc umocnienia poprzez Krajenki, Kęsowo, Sicinki, Piastoszyn, Grochowo, dwór Wysoka do Jeziora Śpierewnik. Do wybuchu wojny zaplanowane prace zostały wykonane jedynie częściowo. Na odcinku od Pamiętowa do Ciechocina wykopano rów strzelecki o pełnym profilu, przeważnie w jednym rzucie. Dalej, aż do jeziora Śpierewnik, rowy strzeleckie wykonano tylko na przesmykach między jeziorami oraz w miejscach, gdzie nie było żadnych naturalnych przeszkód. Przed linią okopów ustawiono dwurzędowy płot z drutu kolczastego z potykaczami. W miejscach szczególnie eksponowanych, zwłaszcza w rejonie Drożdżenicy i Ciechocina, zwiększono ilość przeszkód przeciwpiechotnych, budując nawet 4 rzędy płotów z drutu kolczastego i 2 rzędy potykaczy. Szczególną uwagę zwrócono na kwestę obrony przeciwpancernej. Do maksimum wykorzystano walory naturalnych przeszkód, w postaci strumienia Wytrych, bagien Obrowa oraz podmokłych przesmyków jeziornych, które zamknięto minami i przeszkodami przeciwczołgowymi. Na szosach i drogach ustawiono ruchome zapory przeciwczołgowe. Dodatkowo wykopano również 4 km rowu przeciwpancernego.

Rdzeń obrony pozycji Rytel miało stanowić 26 żelbetowych i drewniano-ziemnych schronów bojowych. Do wybuchu wojny ukończono jednak zaledwie 6 żelbetowych schronów bojowych. Wszystkie to obiekty powtarzalne, wznoszone według standardowych planów, ujętych w dyrektywie przesłanej 2.VI.1939 roku przez Inspektora Saperów przy Sztabie Głównym Wojska Polskiego, gen. Mieczysława Dąbkowskiego. Cechowała je maksymalnie uproszczona konstrukcja, z jedną izbę bojową i strzelnicami do prowadzenia ognia tradytorowego, tj na skrzydła. Schrony charakteryzowały się dużą grubością ścian i stropów, co dobrze zabezpieczało przed skutkami ostrzału ówczesnej artylerii. Całość miała być starannie maskowana, w wyniku czego schron miał przybrać formę naturalnego pagórka.

Najsilniejszymi schronami na pozycji Rytel były obiekty nr 1 i 6. Były to żelbetowe schrony bojowe na dwa ckm w strzelnicach tradytorowych (tradytory dwustronne). Były to monolityczne, żelbetowe obiekty na planie prostokąta, z jedną wewnętrzną izbą o powierzchni 5,3 m2. Ściana czołowa miała grubość 1,2 m, ściana tylna 0,55 m, strop 1,1 m.
Wszystkie zewnętrzne krawędzie stropu i ściany tylnej zaokrąglono, co zabezpieczało przed odłupaniem narożnika przy uderzeniu pocisku. Schron posiadał dwie otwarte strzelnice, osłonięte od góry betonowym „okapem”, a od przedpola masywnymi „uszami”. Wejście stanowił otwór o szerokości 0,6 m i wysokości 1,2 m, umieszczony w ścianie tylnej. Wysoki na 0,5 m próg dawał osłonę przed eksplozją granatu wrzuconego do przelotni. Wejście nie posiadało drzwi, zabezpieczone było jedynie dodatkową ścianką ze stropem, tworzącymi tzw. przelotnie. Uzbrojenie schronu stanowiły dwa ciężkie karabiny maszynowe Browning wz. 30, ustawiane na masywnych drewnianych stołach, zamocowanych na stałe do płyty fundamentowej. Obsadę stanowiło pięć osób: dowódca i czterech żołnierzy.

Pomniejszoną wersją obiektów przedstawionych powyżej były żelbetowe schrony bojowe na jeden ckm w strzelnicy tradytorowej (tradytory jednostronne). Były to monolityczne, żelbetowe obiekty na planie prostokąta, z jedną wewnętrzną izbą o powierzchni 3,4 m2. Konstrukcja i wyposażenie były analogiczne jak w przypadku większego tradytora. Na pozycji Rytel są to obiekty nr 2, 3, 4 i 5. Wszystkie schrony rozmieszczono kordonowo, wzdłuż głównej linii obronnej, starannie dobierając sektory ognia broni maszynowej. Sprawiało to, że pola ostrzału krzyżowały się, tworząc trudną do przebycia zaporę ogniową i uniemożliwiały nieprzyjacielowi wejście na tyły obrońców. Więcej o pozostałych obiektach w wydaniu kwietniowym.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.