Cztery pory roku Stanisławy Sierant

Do 11 sierpnia w sali wystawowej Chojnickiego Centrum Kultury można było oglądać obrazy człuchowskiej artystki, która w Chojnicach wystawia nie po raz pierwszy. Ma też liczne grono swoich fanów.

Jak przypomniała 18 lipca podczas wernisażu sama malarka, chojniczanie mogli obejrzeć m.in. jej dziecięce buźki czy anioły, a teraz „Cztery pory roku” symbolizowane przez kobiece postaci udekorowane barwami i motywami kojarzącymi się ze zmieniającym się czasem. Oprócz nich pejzaże, głównie znad morza, konkretnie z Łeby, gdzie artystka bywała na plenerach.

Spontanicznie

Jak nam wyznała, nie ma jedynej ulubionej techniki, bo dobrze się czuje we wszystkich. I nawet, co pokazała na wystawionych obrazach, próbuje łączyć akryl czy olej z pastelem, pociągają ją też kolaże. Nie potrafi też odpowiedzieć na pytanie, czym teraz się zajmie, jaki cykl przyjdzie jej do głowy. – To się dzieje bardzo spontanicznie – mówi. – Wchodzę do pracowni i wtedy coś mnie zainspiruje, coś sprawia, że sięgam po pędzel…
Stanisława Sierant prezentuje swój dorobek nie tylko na wystawach indywidualnych, także zbiorowych. Miała wystawy we Francji – w Paryżu i w zaprzyjaźnionym z Człuchowem Conches oraz w Niemczech – w Uslar i w Konstanz.
Nie tylko maluje, ale także zaszczepia malarską pasję, prowadząc warsztaty plastyczne z podopiecznymi MOPS, uczniami i przedszkolakami. Uczestniczy w plenerach, także zagranicznych, m.in. w Bułgarii, Francji i Szwajcarii. Jej prace można znaleźć w wielu instytucjach, muzeach i bibliotekach, a także w zbiorach prywatnych. Pani Stanisława jest znana także z gestów na rzecz lokalnej społeczności – nie odmówi podarowania na aukcję swojego obrazu, jeśli cel jest szlachetny.
Podczas otwarcia wystawy można było nabyć okolicznościowe wydawnictwo o jej twórczości i wpisać się do jej kroniki. Nie zabrakło pogawędek i gratulacji dla artystki.

Lawendowo

Z człuchowskich akcentów warto jeszcze odnotować jarmark lawendowy, na który chojniczanie mogli się wybrać 25 lipca do Człuchowa. To duża impreza, na której króluje lawenda. I to w różnej postaci – od woreczków zapachowych po pyszne wypieki z lawendowym zapachem czy smakiem. Jarmark wymyślił człuchowski Sabat Szefowych, a teraz organizuje go wraz z promocją miasta. Jednym z konkursowych wyzwań jest wystąpienie w lawendowym stroju i w tej kategorii zwyciężyła chojniczanka – Ludomiła Paczkowska z chojnickiej odnogi Sabatu.

Tekst i fot. Maria Eichler

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.