Dni Fantastyki z filmem o cosplay

20 i 21 września można było się bawić na Chojnickich Dniach Fantastyki, które były już po raz drugi. Ale po raz pierwszy towarzyszył im film dokumentalny o ludziach, których kręci cosplay.

W kinie Kingsajz dokumentem pt. „Nasz cosplay” zadebiutował znany głównie ze swoich świetnych fotografii Aleksander Knitter. Jego film opowiada o ludziach, którzy przebierają się w stroje bohaterów znanych z komiksów czy filmów s-f. Ktoś więc jest Iron Manem, ktoś Power Rangersem, ktoś Batmanem itd.

Zaczęło się przypadkiem

Po co to robią? Po pierwsze, dla zabawy, bo przeistaczanie się w kogoś innego to spora frajda. W filmie fajnie mówi o tym Iga Lewandowska, która podkreśla, że założenie kostiumu to także metamorfoza zachowań, min, gestów, a czy może być coś ciekawszego od takiego doświadczenia? Po drugie, i to równie ważne, ludzie bawiący się w cosplay łączą to z rozmaitymi akcjami na rzecz chorych, cierpiących, przebywających w hospicjach i szpitalach. Piotr Plata, jeden z bohaterów filmu wspomina, jakim wstrząsem było dla niego to, że chory dzieciak przytrzymał jego rękę, nie chcąc, by go zostawiał…- Łza mi się zakręciła – mówi na filmie. A Adam Harbat, kolejny rozmówca reżysera, dodaje, że ich pasja na ogół nie wywołuje wśród bliskich odruchu pukania się w głowę, a wręcz przeciwnie – rodziny im kibicują, wspierają, dodają otuchy.

Film powstał przypadkiem. Olek Knitter wpadł na I Chojnickie Fantasy Days i zafrapowali go poprzebierani superbohaterowie. Jego zdjęcie z ich wizyty w szpitalu zdobyło Grand Prix National Geographic. Potem zaczął podążać ich śladami, m.in. był na największej imprezie fanów fantastyki – poznańskim Pyrkonie. I wreszcie – już z myślą o filmie – zaczęły się rozmowy o tej pasji, nagrywane w domach bohaterów, którzy na co dzień pracują w reklamie jak Iga, są tłumaczami jak Adam, obsługują klientów w budowlanym dziale Obi jak Piotr.

Śmiech i łzy

Na projekcji było kameralnie i rodzinnie. O żywym odbiorze świadczyły śmiech i komentarze. A film ogląda się bardzo dobrze. Jego bohaterowie nie boją się kamery, opowiadają swobodnie, są naturalni i szczerzy, to duży atut tego obrazu. By nie było tylko efektu „gadających głów”, są przebitki z przebierania się i z akcji w szpitalach. Jest też kadr z Pyrkonu. Dokument pozwala zorientować się, co to jest cosplay i przekonać się, że to zabawa dla wrażliwych i pełnych empatii ludzi. Zabawa, ale też konkretne wyzwania, bo jak mówi Iga, jak się bawić, to porządnie. A więc bez fuszerki, bez odpuszczania sobie, czy jeśli chodzi o ogólny wygląd, czy o detale stroju.

Tekst i fot. Maria Eichler

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.