Hipokryzja do kwadratu

No i po wyborach, których wyniki były przewidywalne. W gorączce kampanii uderzyły mnie m. in. dwa przypadki hipokryzji. Pierwszy, to sztandarowy element propagandy wyborczej PiS – uszczelnienie VATu, którym epatował premier Morawiecki chyba na wszystkich spotkaniach przedwyborczych, wylewając strumienie oskarżeń, ba wyroków, w stronę poprzedników. A tym czasem pod jego bokiem trwał od 2016 roku proceder okradania naszego państwa z VATu przez wysokich urzędników Ministerstwa Finansów. Śledztwo toczy się od dwóch lat, dwóch delikwentów podobno jest w areszcie już od jakiegoś czasu. Jeśli Premier posiadał tę wiedzę, to jego przedwyborcze zachowanie jest szczytem zakłamania. Gdyby zaś nie wiedział od odpowiednich służb, to jeszcze gorzej dla naszego bezpieczeństwa …

Druga sprawa – wszechobecne oburzenie rządzących i innych rodaków na nagrania rozmów Sławomira Neumanna. Baczna obserwacja naszego życia uczy, że podobnym językiem posługują się nasi rodacy niezależnie od opcji politycznych, wykształcenia, środowiska czy stanowiska. Ba, ostatnio mówi się także o jednym arcybiskupie, a o nagraniach „z Sowy” z niezbyt chlubnym udziałem (i językiem) Mateusza Morawieckiego wspominał już nie będę. Wulgaryzmy w wypowiedziach słyszymy „od przedszkola do Opola”. Kilka lat temu latem letnią porą, przez otwarte okna, słyszałem pikantną wymianę zdań między dziećmi około dziesięcioletnimi. Wychodząc z bloku spytałem ich, czy znają jakieś polskie słowa. Później od sąsiadki dowiedziałem się, że też zwróciła im uwagę. Następnego dnia przenieśli się pod inny budynek. Zgadnijcie Państwo od kogo nauczyli się „łaciny kuchennej”?

Podgrzewana „Chojniczanka”

Rozgorzała w mediach społecznościowych (i nie tylko) dyskusja nt. podgrzewanej murawy dla stadionu miejskiego, na którym gra „Chojniczanka”. Fakty: od ok. 12 lat jest na czele klubu prężna ekipa, która wypruwa sobie żyły i dzięki nim jesteśmy w I lidze. Chojnice znane są rzeszom kibiców piłkarskich w całej Polsce. Klub korzysta ze stadionu, który został zmodernizowany za spore pieniądze z kasy miejskiej i wojewódzkiej. Lokalizacja boiska na tradycyjnym (dla klubu) terenie pojeziornym, wygenerowała problemy i koszty inwestycji znacznie przekraczające pierwotny budżet zadania. PZPN narzuca pierwszoligowcom coraz ostrzejsze i kosztowne wymogi. Ostatnim wymysłem piłkarskiej centrali jest podgrzewana murawa, będąca warunkiem dopuszczenia do rozgrywek w I lidze od przyszłego sezonu. Ponoć czeka to także drugoligowców. Zadanie dla miasta, na tym niesprzyjającym terenie, to minimum 6 milionów złotych, a przypuszczalnie w trakcie prac, mogą pojawić się utrudnienia i dodatkowe koszty. Działacze i zagorzali kibice nie wyobrażają sobie, aby Burmistrz i Rada Miejska nie znalazła środków na podgrzewaną murawę, a z tym jest kłopot. Część chojniczan nie chce finansowania tej inwestycji ze środków miejskich. Każda ze stron ma mocne argumenty na poparcie swego stanowiska. Zastanawiam się, czy nie warto, wspólnie z pierwszo i drugoligowcami, zbojkotować tego warunku uzyskania licencji PZPN. „Nec Hercules contra plures” czyli siła w grupie!

Tucholska

Przez kilkanaście dni mieliśmy zamkniętą część ulicy Dworcowej. Trasa objazdowa wyznaczona była przez skrzyżowanie Gdańska/Tucholska. Na ten czas wyłączono światła na skrzyżowaniu. Oczywiście nie udało się uniknąć sporych kolejek wjazdowych w godzinach szczytu dla opuszczających ulicę Tucholską. Ciekawe było to, że mimo zwiększonej ilości pojazdów opuszczających ulicę Gdańską, ruch odbywał się płynnie i nie było z tej strony korków. Może warto byłoby zrobić eksperyment na kilka tygodni i ponownie wyłączyć te światła. Może okaże się, że są one zbędne, a wręcz utrudniają ruch na tych drogach?

Kulturalna jesień

Ostatnie tygodnie to prawdziwy wysyp jubileuszy i atrakcyjnych imprez kulturalnych. Zaczęło się od 35-lecia DKF „Cisza” i atrakcyjnego „Filmobrania”. Potem piętnastolecie Teatru Rapsodycznego pełne spektakli dających do myślenia. Wisienką na torcie był gościnny monodram Jarosława Gajewskiego. Wspaniały koncert w ramach Dni Tischnerowskich „Tischner mocna nuta”. W ramach tychże Dni było spotkanie z Szymonem Hołownią i dystrybuowano płytę „Kto chce zachować życie” z tekstami księdza – filozofa w mistrzowskiej interpretacji Grzegorza Szlangi. 70-lecie Chojnickiego Centrum Kultury, to koncert nietuzinkowego barda Marka Dyjaka. Do tego jeszcze kolejne Dni Kultury Kaszubsko-Pomorskiej. Jest tylko jeden problem – jak znaleźć na to wszystko czas? Takich ”problemów” życzmy sobie jak najwięcej w przyszłości!

przez chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.