I Batalion Strzelców i afera szpiegowska w Chojnicach

(zdj. powyżej dzięki uprzejmości portalu”Historia Chojnic”)

Kolejna pocztówka (zdjęcie), którą chciałbym państwu zaprezentować przedstawia żołnierzy I Batalionu Strzelców w Chojnicach, którzy prezentują na nim tabliczkę z datą 3. VI. 1927 r i opisem ” Służba Zdrowia I Baonu Strzelców w Chojnicach”.

Ów batalion został sformowany w Chojnicach, na początku 1926 r. z zadaniem ochrony granicznej stacji kolejowej. Wchodził w skład 8 Samodzielnej Brygady Kawalerii. 1000 żołnierzy batalionu w czasie pokoju aktywnie uczestniczyło w życiu miasta, stając się jego integralną częścią i żyjąc w doskonałych kontaktach z jego mieszkańcami. W ówczesnych czasach wojsko budziło nie tylko poczucie bezpieczeństwa ale i było dodatnim bodźcem dla lokalnego handlu. Niestety nie obyło się bez minusów, a największymi z nich byli dwaj porucznicy, którzy brali udział w aferze szpiegowskiej na rzecz Abwehry.

Porucznicy Paweł Piontek i Kazimierz Urbaniak stanęli w kwietniu 1927 r. przed sądem Wojskowym w Grudziądzu. Rozprawa miała charakter tajny i została przeprowadzona w trybie doraźnym na sesji wyjazdowej sądu w Toruniu. Ciekawostką jest, iż ze względu na charakter sprawy nikt nie chciał podjąć się obrony oskarżonych, więc dostali obrońców z urzędu. Obaj oficerowie zostali oskarżeni o działalność szpiegowską na rzecz niemieckiego wywiadu wojskowego, obaj przyznali się do winy i obaj zostali skazani na karę śmierci przez rozstrzelanie. W chwili śmierci obaj mieli po 26 lat a ówczesny prezydent RP Ignacy Mościcki nie skorzystał oczywiście z prawa łaski. Łączniczką porucznika Pawła Piontka z wywiadem niemieckim była jego narzeczona, Wanda Piekarska. 14 października 1927 roku Sąd Okręgowy w Grudziądzu skazał Wandę Piekarską na karę sześciu lat ciężkiego więzienia za szpiegostwo i karę jednego roku więzienia za kradzież. Rozprawa w części dotyczącej zarzutu szpiegostwa miała charakter tajny, natomiast wątek kradzieży na szkodę właściciela sklepu p. Rascha z Chojnic rozpatrywany był przy udziale publiczności. Wanda Piekarska była ekspedientką w sklepie p. Rascha i w domu jej rodziców znaleziono przedmioty znacznej wartości, wobec to których porucznik Piontek połowę zapłaty zdążył uiścić jako rekompensatę właścicielowi sklepu. Historia akurat wspomnianej kradzieży jest dość skomplikowana a jakże ściśle związana ze zdradą naszego kraju. Ówczesne gazety żyły tą aferą, aczkolwiek jak to w niejasnych przekazach bywa jest wiele niedomówień i nieścisłości bo jak wiadomo sąd wojskowy nie mógł wyjawić szczegółów śledztwa. Jak nietrudno się domyśleć właściciel sklepu był Niemcem i jako kupiec zapewne szybko spostrzegł brak tak wówczas drogich towarów jak porcelana, kryształy czy materiały na suknie a wyliczona strata na 2 tysiące złotych musiała robić wówczas wrażenie, jednak sprawa o kradzież odbyła się dopiero pół roku po rozstrzelaniu narzeczonego pani Piekarskiej, bo dopóki żył i płacił w dolarach sprawy dla właściciela nie było a łączniczka Abwehry cieszyła się wolnością mogąc w zdradliwy sposób przekazywać tajne wojskowe informacje. Chojnice, leżące wówczas na pograniczu, było jednym z ulubionych polskich miast dla obcej agentury a na podstawie wspomnianej afery szpiegowskiej powstały dwa odcinki serialu „Pogranicze w Ogniu” z Cezarym Pazura i Olafem Lubaszenko w rolach głównych.

Krystian Reszczyński

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *