Jacek Furmanek

Panie Jacku, proszę kilka słów o sobie.

Nie jestem rodowitym chojniczaninem. Urodziłem się w Legnicy i mieszkałem tam 25 lat. Poznałem żonę z Chojnic i z tego powodu znalazłem się tutaj. Od 89 roku jestem Chojni-czaninem. Rozpocząłem pracę w SP 8, jestem tam nauczycielem plastyki i zajęć artystycznych. Mam dwie, już dorosłe córki. Jedna mieszka w Chojnicach, druga w Poznaniu.

Pana zdolności są wrodzone czy wyuczone?

Częściowo wrodzone a później wyuczone. Mój dziadek był uzdo-lniony plastycznie. Z wykształcenia jestem plastykiem i w tym kierunku skończyłem studia.

Co jest głównym obszarem pańskich zainteresowań w sztuce?

Na studiach robiłem specjalizację z grafiki artystycznej, moją specjalnością są techniki metalowe akwaforta, akwatin- ta. Do tego niestety jest potrzebny specjalistyczny warsztat a tutaj w Chojnicach nie zdobyłem się, żeby coś takiego stworzyć bo to jednak jest kosztowne, bo to jest praca z kwasem, trzeba mieć odpowiednie pomieszczenie, wentylację. Jak już powiedziałem specjalizacją moją jest grafika tak, że bardziej rysunek, rysunek tuszem, oczywiście malarstwo olejne też ale to tak sporadycznie. Od dwóch lat tworzę tuszem w sepii, brązowym tuszem i to mi odpowiada, niewiel- kie formaty A4.

Proszę powiedzieć gdzie Pan szuka inspiracji?

Ja jestem zafascynowany lasem. Dużo spaceruję, obserwuję, zdjęcia robię i jestem pod ogromnym wrażeniem tego specyficznego barokowego światła, które przenika przez drzewa, tą roślinność, które tworzy niesamowity klimat.

Artyści mówią, że sztuka i muzyka chodzą w parze. Jaki jest Pana świat muzyki?

W moim przypadku, jeżeli chodzi o muzykę to „słoń mi na ucho nadepnął…” Zawsze moim marzeniem było granie na jakimś in- strumencie ale niestety w tym akurat kierunku nic nie posz- ło. Lubię słuchać muzykę, słucham każdą jaka mi się podoba.

Ma Pan swoich idoli w sztuce? Malarzy, którzy są dla Pana jakimś wzorem?

Jest jeden malarz, który mnie zafascynował już w czasach licealnych, to Amadeo Modigliani. Jego twórczość jest niesamowita. Tak to mój idol.

Ma Pan swoją pracownię?

Ja nie potrzebuję pracowni, aby tworzyć. Wystarczy mi duży stół w kuchni. W szkole urządziłem ciekawą pracownię plastyczną i czasami, jeśli mogę, to wykorzystuję ją po godzinach pracy.

Z pod Pana „ręki” wyszło wielu wychowanków. Czy są wśród nich tacy naprawdę uzdolnieni?

Tak, tak. Sporo moich absolwentów ukończyło studia plastycz- ne, przeważnie to był Toruń, Wydział Sztuk Pięknych na UMK. Było ich 5 czy 6, wszyscy plastycznie, wszechstronnie uzdol- nieni. Przychodzili na zajęcia poza lekcyjne, to satysfak- cjonujące, że są wychowankowie, którzy poszli w tym kierun- ku.

Wystawiał Pan gdzieś swoje prace?

Nie, nic takiego nie robiłem. Do tej pory byłem w ukryciu, bardziej dla siebie niż na zewnątrz.

Pańskie prace są tylko u Pana, czy też „gdzieś u ludzi”?

Są u mnie ale też część z tego co robiłem rozjechało się, mogę szczerze powiedzieć, po świecie. Dużo moich prac poda- rowałem jako prezenty, sporo znajomych wyjechało za granicę i zabrało moje prace ze sobą. To były przeważnie ry- sunki, chociaż olejne obrazy też się zdarzały. Miałem taki okres gdzie dużo prac robiłem suchymi pastelami, pod kątem pejza- żu, z tym, że nie były one za bardzo kolorowe. To ta- kie zmanierowanie grafika, ja robiłem grafiki czarno białe, po prostu kolor mnie nie za bardzo pociąga.

Jak Pan wypoczywa?

Tak ja wszyscy. Lubię chodzić po lesie, teraz mamy okres grzybobrania ale niestety lasy po których chodziłem przestały istnieć.

Proszę zdradzić czy ma Pan jakieś plany artystyczne?

Dalej chcę tworzyć rysunki w sepii z tym, że przymierzam się do tworzenia w większym formacie.

To ma być jakiś konkretny cykl, czy tylko las?

To ma być światło, nie koniecznie las, otwarty pejzaż, chcę żeby to było ukazane konkretne źródło światła, które gdzieś tam wydobywa wszystko z przestrzeni. Nigdy mnie nie pociągał portret. Jeśli mnie ktoś pyta, czy zrobiłbym port- ret, to ja odmawiam, żeby robić dobre portrety to trzeba w tym siedzieć non stop rysować te twarze. Mnie to nigdy nie pociągało.

Gdzie się Pan zaopatruje w akcesoria plastyczne?

No z tym to nie ma problemu. Tusz, pędzelki są ogólnie dos- tępne, papier można zamówić.

przez Jacek

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.