Jakub Orpiszewski

Jakub Orpiszewski. Chojnicki rzeźbiarz i rysownik. Autor ołtarza w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Charzykowach, ornamentów zdobiących organy w kościele gim- nazjalnym oraz kaplicy w Chocińskim Młynie wyrzeźbionej w 1600 letnim czarnym dębie.

Przedstawi się Pan chojniczanom?

Urodziłem się w Chojnicach i tu pracuję w chojnickim DPS-ie. Od dwóch lat mieszkam w Chojniczkach, gdzie mam pracownię.

Kiedy zaczęła się Pana przygoda ze sztuką?

Tak dokładnie to nie pamiętam. Od dziecka lubiłem rysować. Gdy miałem 6 czy 7 lat często odwiedzałem wujka Henryka Zarembę, który wykonywał rzeźby z drewna. Sam zacząłem pró- bować i tak już mi zostało…

To jest Pan samoukiem? Czy ukończył Pan uczelnię artystyczną?

Nie kończyłem uczelni artystycznej. Uczyłem się z książek, wizyt w muzeach, galeriach. Dużo dały mi zajęcia z rysunku u p. Danki Wolińskiej w CHDK-u.

Pana zdolności artystyczne są bardziej wrodzone czy wyuczone?

Myślę, że aby zajmować się jakąkolwiek formą twórczości konieczne jest połączenie obu tych rzeczy. Predyspozycje do wykonywani aróżnych działań artystycznych muszą być podparte latami pracy, poszukiwań, prób, szlifowania warsztatu…

Gdzie szuka Pan natchnienia, co Pana inspiruje, co pobudza kreatywność?

Nie specjalnie muszę szukać natchnienia, czy inspiracji. W głowie mam długą kolejkę projektów czekających na realiza- cję. Tematem prawie zawsze jest człowiek, jego wierzenia, postawy… Wystarczy ubrać to w przestrzenną skorupę, dobrać odpowiedni materiał i gotowe…

Czy ma Pan swój ideał artystyczny, artystę, który jest dla Pana mistrzem i którego Pan podziwia?

Nie potrafiłbym podać jednego nazwiska. Właściwie każdy styl w sztuce od antyku przez renesans do współczesności wykreo- wał nazwiska artystów których cenię. Z obecnie tworzących Willy Verginer, Aron Demetz, Bruno Walpoth, Gehard Demetz. Tych nazwisk jest naprawdę sporo.

Jakie formy sztuki oprócz rzeźby Pana interesują?

Rysunek. Bardzo lubię pracę tuszem, ołówkiem, czy kredką. Jeśli chodzi o bardziej bierne zainteresowanie sztuką to uwielbiam dobrą muzykę. Może dlatego że połowa mojej rodziny to muzycy.

Proszę powiedzieć jak wygląda Pana pracownia?

He he pełno w niej trocin… a tak poważnie to od dwóch lat mam bardzo fajne miejsce do pracy, gdzie mogę spokojnie realizować swoje pomysły.

Jak Pan ocenia ,,infrastrukturę artystyczną” Chojnic?

No cóż oczywiście brakuje w Chojnicach porządnej sali wysta- wowej dającej możliwość odpowiedniej prezentacji prac. Mam nadzieję, że zmieni się to po modernizacji CHCK. Z drugiej strony jestem zwolennikiem pokazywania prac w różnych miej- scach publicznych. Można wtedy przypadkowo ,,wpaść” na coś, co być może pozwoli się nam na chwilę zatrzymać, zastanowić. To podobnie jak w muzyce, gdyby utwory muzyczne były prezen- towane wyłącznie w filharmonii to trafiałyby być może do 10% społeczeństwa, które się tam pofatyguje.

Jakie ma Pan plany artystyczne na nadchodzący rok?

Głównie praca nad dwoma cyklami, które rozpocząłem tj.IKAR i ECCE HOMO. Chciałbym również w tym roku więcej czasu poświęcić rysunkowi.

Gdzie można obejrzeć Pana prace?

Jedna ze starszych prac stoi koło Parku Wodnego, jest też Kaplica w Chocińskim Młynie, ołtarz w Charzykowskim koś- ciele czy ornamenty w nowych organach Kościoła Gimnazjal- nego. Więcej prac można obejrzeć także na www.orpiszewski. pl

przez Jacek

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.