Łukasz Tracz

Może na początek kilka słów o sobie

Nazywam się Łukasz Tracz, urodziłem się w 1982r. w Chojnicach, z wykształcenia jestem ekonomistą i pracuję w spółce handlowej. Jeśli chodzi o rodzinę, to jestem kawalerem i cieszę się życiem:)

Kiedy rozpoczęła się Pana przygoda ze sztuką?

Moja przygoda ze sztuką zaczęła się jakiś czas temu – po prostu zacząłem malować. Mój pierwszy obraz namalowałem bardzo szybko, nie miałem przy tym żadnych oporów i nie czułem presji. Z tą szybkością w malowaniu obrazów tak mi zostało. Często bywa tak, że przychodzą znajomi, a ja zaczynam malować i w efekcie po dwóch, lub trzech godzinach obraz jest gotowy.

Zdolności artystyczne ma Pan wrodzone czy wyuczone?

Trudno powiedzieć, czy mam jakieś zdolności.

Jak rozwija się Pana kariera artystyczna. Co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie?

Nie dążę do niczego, maluję bez konkretnego celu i nie myślę o sukcesach. Osiągnięcia w danej dziedzinie (również w malarstwie) są w dużej mierze kwestią przypadku. Każdy z namalowanych obrazów mogłem sprzedać, kilka obrazów rozdałem zaraz po namalowaniu, bo komuś się spodobał – ale czy to można nazwać sukcesem?

Gdzie szuka Pan natchnienia, co Pana inspiruje, co pobudza kreatywność?

Codzienne życie i obcowanie z otoczeniem sprawia, że co chwilę rodzą się pomysły w mojej głowie, w efekcie stoję przed płótnem i maluję.

Jak Pan „ładuje akumulatory”, jak wypoczywa?

Może zabrzmi to śmiesznie, ale wypoczywam podczas malowania, nie potrzebuję przy tym spokoju, czy wyciszenia, wszystko odbywa się spontanicznie. Oczywiście w wolnej chwili odwiedzam znajomych, pomysłów na wspólne spędzenie czasu nie brakuje. Lubię naszą lokalną przyrodę, Chojnice otoczone są malowniczymi miejscami, w których można naprawdę odpocząć.

Czy ma Pan swój ideał artystyczny, artystę, który jest dla Pan mistrzem i którego Pan podziwia?

Nie posiadam swojego ideału artystycznego, nigdy też nie wgłębiałem się w dzieła innych artystów. Czasem przypadkowo odwiedzam galerie w większych miastach i tam oglądam prace innych artystów.

Jakie formy sztuki oprócz malarstwa Pana interesują?

Oprócz malarstwa lubię rysować węglem na beżowym papierze.

Jaki jest pana świat muzyki?

Słucham głównie Jazzu, mam kilkanaście płyt gramofonowych – Miles Davis, John Coltrane, Tomasz Stańko. W muzyce szukam wyciszenia i ciekawych dźwięków.

Proszę powiedzieć jak wygląda Pana pracownia?

Pracownia (nieduża) znajduje się w moim domu, kilkanaście metrów wystarczy na pomieszczenie wszystkiego, co jest mi niezbędne do tworzenia ( trzy sztalugi, stół z farbami i statyw z pędzlami. Generalnie można powiedzieć, że jest to zwykły pokój, bez specjalistycznego oświetlenia, zwykły living room z miejscem dla gości.

Jak Pan ocenia „infrastrukturę artystyczną” Chojnic?

Jeżeli chodzi o infrastrukturę artystyczną, to w Chojnicach mamy bodajże jedną galerię, poza tym brakuje miejsca, w którym można byłoby zobaczyć prace innych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby mieszkańcy odwiedzali pracownie artystów.

Gdzie zaopatruje się Pan w akcesoria plastyczne?

Przybory artystyczne zazwyczaj kupuję w Bydgoszczy, lub w Gdańsku. Są to wyspecjalizowane sklepy, w których jest ogromny asortyment. Staram się nie kupować przez internet.

Jakie ma Pan plany artystyczne na przyszłość?

W czerwcu byłem na czterodniowym plenerze, na którym namalowałem trzy obrazy. W tym roku planuję jeszcze jeden taki wyjazd. W międzyczasie będę dalej tworzył.

Gdzie można oglądać Pana prace, no i gdzie je ewentualnie nabyć?

Generalnie moje prace można zobaczyć na moim fb, może w niedługim czasie zorganizuje jakąś wystawę. Myślę, że w Chojnicach można byłoby zorganizować wspólną wystawę, razem z innymi artystami. Maluję wyłącznie dla siebie, nie sprzedaję swoich obrazów, staram się nie myśleć o komercji.

Dziękuję za rozmowę

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *