Odnawialne źródła energii w Gminie Chojnice

1. Jakie jest stanowisko gminy do odnawialnych źródeł energii?

Zbigniew Szczepański: W strategii rozwoju Gminy Chojnice jak i też w programie wyborczym Komitetu Wyborczego Rozwój Gminy Chojnice, który współrządzi teraz w Gminie Chojnice, są zapisy, mówiące o tym że popierane są odnawialne źródła energii. Niezależnie od tego Gmina Chojnice od klikunastu lat jest aktywnym członkiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej, gdzie moja skromna osoba jest w zarządzie tegoż stowarzyszenia.

Polska do 2020 roku musi wypełnić dyrektywę mówiącą o tym, że musimy mieć 15 % energii ze źródeł odnawialnych, natomiast na dzisiaj mamy tylko 8%, z czego połowa to biomasa sprowadzana z zagranicy, z Ukrainy, Brazylii, dostarczana do elektrowni węglowych i to też jest traktowane jako wytwarzanie energii odnawialnej. Mamy tutaj dużo wątpliwości, bo gdyby to była biomasa ze strony naszych rolników lub ze strony rolników państw Unii Europejskiej to jeszcze można by to rozumieć. Tak na dobrą sprawę, tej prawdziwej energii odnawialnej moim skromnym zdaniem dzisiaj w Polsce jest tylko 4%, a więc w perspektywie najbliższych sześciu lat mamy spowodować gwałtowny wzrost energii odnawialnej w postaci elektrowni wiatrowej, energii wodnej, energii słonecznej, fotowoltaicznej, biogazowni. Mamy ogromne wyzwanie, a jeśli tego nie spełnimy to prawdopodobnie Polska jak i inne kraje nie spełniające tej dyrektywy unijnej będą płaciły znaczące kary z tego tytułu poprzez opłaty za dodatkową emisję dwutlenku węgla.

Intencją wdrażania odnawialnych źródeł energii między innymi jest ochrona środowiska przed nadmierną emisją dwutlenku węgla, a niestety energia elektryczna, która dzisiaj w większości w Polsce jest produkowana z tak zwanych źródeł „brudnych”, wydobywanie węgla kamiennego, brunatnego powoduje emisje ogromnych ilości dwutlenku węgla, czy też siarki.

Musimy też wiedzieć, że w każdym systemie energia odnawialna na dzisiaj cenowo jest niekonkurencyjna w stosunku do energetyki tradycyjnej, w polskim przypadku energii opartej na węglu. We wszystkich krajach Unii Europejskiej, w Stanach Zjednoczonych funkcjonuje system wsparcia produkcji energii odnawialnej, a więc bez emisji dwutlenku węgla. W tym momencie społeczeństwa poprzez systemy podatkowe godzą się na płacenie wyższych rachunków z tego tytułu, że nie ma emisji dwutlenku węgla. Za ochronę środowiska trzeba płacić. W przypadku Polski przyjmuje się, że energia pochodząca z turbin wiatrowych jest 2-3 razy droższa od energii pozyskiwanej z węgla brunatnego, czy też kamiennego. W Polsce mamy 2 tysiące MW (megawatów) produkowane przez wiatraki, w Niemczech 40 tysięcy MW. To jest przepaść. Z moich informacji wynika, że na dzień dzisiejszy w Polsce nie powstaje ani jeden wiatrak. Dlaczego dzisiaj nie powstają wiatraki? Dlatego, że inwestorzy czekają na nową ustawę o OZE (odnawialnych źródłach energii), w której to muszą być zapisy subwencjonowania, dopłacania do produkowania każdej jednostki prądu. Bez wsparcia systemu państwowego żadna elektrownia wiatrowa, wodna, żadna farma fotowoltaiczna w Polsce nie powstanie, bo to się po prostu nie opłaci. Stąd między innymi obietnice naszego parlamentu ciągną się już od roku i jest jak gdyby wyczekiwanie inwestorów, a czas nieubłaganie mija. Do 2020 roku dużo nam nie zostało i nie wiem jak Polska spełni te normy unijne.

Jeśli chodzi o Gminę Chojnice, Gmina ma przygotowane tereny pod biogazownie, tereny pod farmę fotowoltaiczną, mamy inwestora który jest zainteresowany budową farmy fotowoltaicznej w okolicy Nowego Dworu, wysypiska śmieci Zakładu Zagospodarowania Odpadów, gdzie na powierzchni 8 hektaów ma powstać farma o mocy 2 MW w postaci tzw. ogniw fotowoltaicznych, czyli takich luster ustawionych na polach o wysokości 1,2m. W najbliższym czasie Gmina ogłosi przetarg na tą ziemie pod kątem farmy fotowoltaicznej.

2. Czy jest szansa że najbliższym czasie pojawią się odnawialne źródła w Gminie Chojnice?

Z.S.: Gmina Chojnice ma zatwierdzone plany miejscowe na mocy to których w najbliższym czasie może powstać 16 elektrowni wiatrowych, gdzie zainteresowane są firmy polskie Nowa Energia i firma hiszpańska Gamesa. Na tym przykładzie pokazujemy, że Gmina Chojnice jest bardzo przyjazna i otwarta do lokowania źródeł energii odnawialnej.

Gmina Chojnice pod względem procedur inwestycyjnych jest przygotowana do budowy biogazowni, do budowy farmy fotowoltaicznej, do budowy elektrowni wiatrowych, procedury planistyczne są zakończone. Trzy turbiny w otoczeniu Nowego Ostrowitego mają pozwolenie na budowę, natomiast pozostałe elektrownie wiatrowe, które mają powstać w wieloboku między Lichnowami a Sławęcinem, Ciechocinem, Ostrowitem są w trakcie procedur uzgodnieniowych, w trakcie wydawania decyzji środowiskowych i zatem pozwolenia na budowę. Myślę, że dwaj inwestorzy, Nowa Energia, firma polska i Gamesa, firma hiszpańska, do końca tego roku będą miały pozwolenia na wszystkie 16 wiatraków. To, co wcześniej powiedziałem, wszyscy inwestorzy w Polsce czekają na nową ustawę OZE o odnawialnych źródłach energii, a więc na system subwencjonowania, wsparcia. Jeśli tego nie będzie, żaden proces inwestycyjny się nie rozpocznie.

3. Jakie z tego tytułu będą korzyści dla Gminy Chojnice?

Z.S.: Korzyści są znaczące. Przeciwnicy źródeł odnawialnych widzą zagrożenia np. oszpecenie krajobrazu rolniczego. Oczywiście szanuje takowe opinie, myślę że jest to subiektywna opinia każdego z nas z osobna. W Gminie Chojnice powstanie aż i tylko 16 wiatraków. Nie ma możliwości technicznych, żeby powstawały kolejne wiatraki, dlatego, że system sieci energetycznej nie pozwala na przyjmowanie prądu o większej mocy łącznej niż 52 MW. Właśnie taką moc mają omawiane 16 wiatraków. Oczywiście, uważam że jeśli powstają w otoczeniu miasteczek, miast lasy wiatraków, wygląda to mało atrakcyjnie. Natomiast jeśli na terenie gminy Chojnice powstanie tylko 16 turbin to myślę, że nie powinno być problemu z oszpeceniem krajobrazu, zresztą dla wielu będzie to atrakcja turystyczna, także symbolika nowoczesnego podejścia danego samorządu, gminy do źródeł odnawialnych.

Korzyścią jest sam fakt że rolnicy, czy parafie (w dwóch przypadkach chodzi o parafie) otrzymają znaczące dochody. Z tego co ja wiem to dochody od jednego wiatraka rocznie wynoszą od 30 do 60, 70 tysięcy złotych i to przez 30 lat.

Jeśli chodzi o Gminę od tych 16 wiatraków co rocznie, będzie otrzymywać do budżetu w formie podatku 2mln złotych. Jest to ogromny dochód tylko od 16 wiatraków. Niedawno rozmawiałem z kolegą burmistrzem z Margolina koło Poznania gdzie mają dzisiaj 80 wiatraków na terenie gminy znacznie mniejszej niż nasza i z tego tytułu otrzymują 6 mln złotych rocznie dochodu, z tym, że tam są wiatraki o mniejszej mocy. U nas mają być najnowocześniejsze, bezłożyskowe, czyli mała uciążliwość związana z hałasem. 2 mln złotych to jest kwota, którą teraz płacą wszyscy rolnicy w gminie do budżetu rocznie. 2 mln złotych to są np. 4 km nowej drogi asfaltowej, 4 km asfaltowych ścieżek rowerowych. Dzisiaj kiedy rozmawiamy z mieszkańcami na zebraniach wiejskich, kiedy wszyscy chcą dróg, wszyscy chcą chodników, infrastruktury, my także musimy patrzeć na dochody gminy. Dzisiaj musimy być realistami, jeśli Gmina nie zarobi pieniędzy, jeśli nie ma dochodów to trudno w takiej sytuacji mówić o inwestycjach. W związku z tym wszystkie pieniądze z tych dodatkowych dochodów będą służyły budowie nowej infrastruktury drogowej, ścieżek rowerowych, infrastruktury sportowej. Niezależnie od tych profitów w najbliższej przyszłości podpiszemy umowę z dwiema firmami, o których wcześniej wspomniałem, na mocy której firmy przekażą sołectwom, w których pojawią się elektrownie wiatrowe 100 tysięcy złotych od każdej turbiny jednorazowo na cele, które wskażą zainteresowane sołectwa. 16 turbin to jest 1,6 mln złotych.

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.