Patriotyzm czy chuligaństwo?

leszek

Patriotyzm czy chuligaństwo?

Takie pytanie nasuwa mi się po tegorocznym „Marszu Niepodległości”. Jak ocenić atakowanie petardami, butelkami, kamieniami policjantów – reprezentantów państwa, którego odrodzenie właśnie celebrujemy? Czy podpalanie symboli mniejszości seksualnych, to wyraz tolerancji dla członków świętującego narodu? Może oznaką szacunku dla Polski jest blokowanie karetkom dojazdu do tymczasowego szpitala na Stadionie Narodowym?

Zresztą wcześniejsze lata, gdzie symbolem marszu była zaciśnięta pięść owinięta różańcem czy znak Polski Walczącej (Kotwica Powstańcza) na kijach bejsbolowych, a także rasistowskie hasła, budziły niesmak. Czy na takich marszach Czytelniku czułbyś się bezpiecznie? Narodowy Dzień Niepodległości, to święto WSZYSTKICH Polaków – bez względu na wiarę, orientację seksualną, sympatie polityczne itp. Za Polskę, w której każdy będzie cieszył się należnym szacunkiem, walczyły i ginęły tysiące naszych Rodaków (różniących się wiarą, orientacją seksualną czy polityczną).

Obecna nasza władza zakochana jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie Dzień Niepodległości to pokojowe święto wszystkich obywateli, więc może weźmie przykład zza oceanu. Przepraszam – była zauroczona do przegranych przez Trumpa wyborów prezydenckich. W takim razie bardziej patriotyczny przykład. W naszych Małych Ojczyznach potrafimy wspólnie i z szacunkiem dla każdego mieszkańca świętować niepodległość. Szanowni Rządzący: przestańcie hołubić chuliganów, a przywróćcie Marsz Niepodległości wszystkim Polakom!

Przyzwoite „Targowisko Miejskie”.

Doczekaliśmy się, po długich latach bojów, znacznej modernizacji targowiska przy „Blaszaku”. Koszt wykonania przekroczył 5 mln złotych. Utrudnienia związane z pracami na szczęście przypadły na czas ograniczonych przez pandemię zakupów.

Niestrudzony Maciej Werochowski ze Stowarzyszenia Targowisko Młodzieżowa oraz radni poprzedniej i aktualnej kadencji , z których najaktywniejsi byli Marek Bona i Marek Szank, skutecznie lobbowali za tym projektem u burmistrza Finstera. Zapewne efekt finalny nie wszystkich zadowala. Jedno jest pewne – kramy na Młodzieżowej już nie straszą, a mieszkańcy Chojnic śmiało mogą dokonywać zakupów podczas opadów atmosferycznych. Sporo niewidocznych dzisiaj prac dokonano w ziemi, tworząc niezbędną infrastrukturę. Dla sprzedawców dużym udogodnieniem będzie budynek administracyjno-socjalny. Bardzo dobrym pomysłem szefowej Osiedla Kornelii Żywickiej były zdjęcia Chojnic wykonane przez naszego mistrza fotografii Daniela Frymarka. Ozdabiają one ściany od strony ulicy i stanowią piękną wizytówkę miasta.

Jedna rzecz mnie zirytowała. Na frontonie znajduje się napis „targowisko miejskie młodzieżowa”. Wiem, że od kilkunastu lat jest taka maniera, żeby nawet na okładkach książek autora i tytuł pisać od małych liter. Jak potem skutecznie utrwalać dzieciom zasadę, że nazwy własne piszemy od dużej litery? Nie mąćmy w głowach m. in. uczniom sąsiedniej dla targowiska Szkoły Podstawowej nr 8.

Sklepy socjalne i charytatywne.

Badania wykazują, że pandemia w Polsce powiększa obszar biedy. Rosną ceny artykułów spożywczych, środków higieny osobistej i chemii domowej. W Katowicach w sierpniu powstał pierwszy sklep socjalny, powołany z inicjatywy władz miasta, prowadzony przez fundację. Towary są tam po niższych cenach. Zaopatrywać się mogą osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, według listy uprawnionych ustalonej przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Oczywiście mają miesięczne limity zakupów, bo nietrudno się domyśleć, że w innym przypadku mogłyby być pośrednikami zakupowymi dla połowy miasta. Może warto przyjrzeć się tej inicjatywie i ulżyć chojnickim rodzinom żyjącym w niedostatku?

W Anglii już ponad sto lat temu powstały sklepy charytatywne i funkcjonują do dziś. W Polsce funkcjonuje ich kilkadziesiąt, a pojawiają się dopiero od kilku lat. Faktem jest, że nasze prawodawstwo nie ułatwia im życia, a idea jest ze wszech miar godna uwagi. Dochody z ich działalności wspierają różne szlachetne cele fundacji i stowarzyszeń. Można je wspomóc na różny sposób. Pierwszy, to dary czyli przekazane rzeczy nadające się do odsprzedaży. Drugi, to kupowanie w tych sklepach. Ostatni zaś, to wolontariat w sklepie. Niektóre z nich otwarte są cały rok, a inne cyklicznie. Może i u nas by się to przyjęło?

Nadchodzące święta.

Zapewne będą inne od dotychczasowych. Tak naprawdę to od nas zależy jakimi treściami, emocjami czy przeżyciami je wypełnimy. Inaczej nie musi oznaczać gorzej, choć wiemy, że będzie trudniej.

Niech Święta Bożego Narodzenia będą czasem uważności, którą obdarujemy Najbliższych. Przeżyjmy je w radości i nadziei na lepsze czasy, które wkrótce nadejdą.

Leszek Redzimski

przez Redakcja Chojniczanin.pl

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.