Wspomnienia i prognozy. Leszek Redzimski.

Koniec roku, to czas podsumowań. W naszej Małej Ojczyźnie nie da się uciec od jednego wydarzenia – nawałnicy. Pięć ofiar śmiertelnych, poważne straty w wielu gospodarstwach domowych, ogromne ilości połamanych drzew. Życia ludzkiego nic już nie wróci… Pomoc rządowa przy odbudowie okazała się o wiele skromniejsza od deklarowanej w mediach. Wiele domów nadal nie nadaje się do normalnego zamieszkiwania. Budująca w tym wszystkim jest postawa ludzi. Ogromna solidarność z poszkodowanymi pokazała, że jesteśmy wrażliwi na ludzką krzywdę. Wielki szacunek dla tysięcy ludzi, którzy włączyli się w dzieło pomocy. Ta akcja jeszcze trwa. Państwowe i samorządowe struktury zarządzania kryzysowego wyciągają wnioski z działań w sierpniu. W wymiarze osobistym też inaczej reagujemy na wszelkiego rodzaju komunikaty pogodowe. Lepiej bądźmy przewrażliwieni niż mielibyśmy zlekceważyć istotne sygnały.

W wymiarze ogólnopolskim był to czas ograniczania demokracji. Trybunał Konstytucyjny stał się instytucją nieistotną i niewydolną – ogromny spadek ilości rozpatrzonych wniosków. Podobno przeprowadzane w nim zmiany miały służyć poprawie efektywności! Majstrowanie przy sądach pozwoliło rządzącym na zbudowanie systemu „sprawiedliwości”, który uzależniony jest od widzimisię ministra Ziobro. Weszła w życie słabo przygotowana reforma edukacji, która w najtrudniejszej sytuacji postawiła samorządy i szkoły. O jej efektach najlepiej porozmawiać z uczniami siódmej klasy, którzy są przytłoczeni ilością zajęć i przeładowanymi programami, w sporej części cofającymi nas o dwadzieścia lat. Żeby była jasność – widziałem potrzebę dokonania zmian w każdej z tych dziedzin, ale miały być to zmiany ewolucyjne i rozwijające, a nie ograniczające i uwsteczniające. Skutki zaczniemy odczuwać za chwilę w znacznie większym stopniu. Najgorsze, że podlane jest to sosem hipokryzji o niespotykanych rozmiarach i jeszcze
bardziej dzieli polskie społeczeństwo.

Kończą się prace nad nowym kodeksem wyborczym. Słyszy się o rozwiązaniach społecznie oczekiwanych – limit dwóch kadencji pięcioletnich dla włodarzy. Wiele informacji dochodzi także o pomysłach służących rządzącej partii, a będących na bakier z demokracją, co może być bardzo niebezpieczne. Do tematu wrócę w przyszłym roku, po zakończeniu prac nad ustawą wyborczą. Jedno jest pewne – przyszłoroczne jesienne wybory samorządowe zapowiadają się ciekawie.

Przyszły rok, to czas realizacji wielu dużych inwestycji w powiecie jak i w Chojnicach. Oba samorządy pozyskały spore środki zewnętrzne. Wydatkowane będą przy nich niemałe kwoty naszych podatków, więc miejmy nadzieję, że inwestycje spełnią oczekiwania mieszkańców. Będziemy to obserwować.

Niech 2018 Rok przynosi nam powody do radości każdego dnia!

przez Jacek

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.